poniedziałek, 19 listopada 2012

Ulubiony lakier! Czyli smerfiasty niebieski z fioletowym akcentem :)

Cześć! :)



Do czołówki moich ulubionych lakierów wkradł się niebieski maluszek z GR, który już Wam pokazywałam, w połączeniu z miętą. Dziś wersja podobna, tylko z użyciem mlecznego fioletu z Miss Sporty.

Do tego lakieru nie jestem przekonana, ponieważ nieszczególnie ładnie komponuje się z kolorem mojej skóry. Jednak gdy jest w dawce minimalnej, można go przyjąć, a nawet uznać za całkiem miły odcień. :D




Życzę Wam udanego tygodnia!

niedziela, 18 listopada 2012

Dermogal A+E czyli rybki do zadań specjalnych! Przyjaźń z wiesiołkiem :)


Cześć! :)

Dzisiaj post o tanim nawilżaczu w fajnej formie, który idealnie sprawdza się przy różnych problemach.
Co najważniejsze, jest przeznaczony do skóry wrażliwej z trądzikiem, atopowym czy łojotokowym zapaleniem skóry.
Dlatego też z powodzeniem stosować je mogą osoby, które obawiają się zapychania porów, a których skóra jest w nieco słabszej kondycji.


O magicznych rybkach nawilżających z witaminami usłyszałam już dość dawno, na jednym z kanałów jutubowych. Szybko jednak wyleciały mi z głowy, jednak ostatnio zostały mi polecone do pielęgnacji skórek. Bez wahania postanowiłam je zakupić, tym bardziej, że moja skóra również zaczęła wariować.

Znajdziecie je bez problemów w aptekach. Cena: ok. 10 zł za 48 kapsułek.

Stosuję je codziennie na noc. Po dokładnym oczyszczeniu cery nakładam pół rybki na twarz, a resztę na skórki i paznokcie. Rano skóra jest ładnie nawilżona i napięta, a skórki wyglądają zdecydowanie lepiej.
Moja mama równie chętnie sięga po kapsułki i także jest zadowolona z ich działania.

Jest to idealna alternatywa dla kremów do twarzy.



Witaminy A+E są rozpuszczone w oleju z wiesiołka.

O wiesiołku możecie poczytać tu: klik, krótko mówiąc ma on działanie nawilżające, napinające skórę, hamujące wypadanie włosów, przeciwdziała powstawaniu wyprysków, usuwa toksyny i chroni przed wolnymi rodnikami.

Niedobór kwasów omega wpływa negatywnie nie tylko na nasze samopoczucie, ale i na urodę. (trądzik, łysienie, łamliwość paznokci, szybsze starzenie skóry).
Szczerze polecam Wam zapoznać się z działaniem wiesiołka :)

Niedobór witaminy A również znajduje swoje odzwierciedlenie w naszym wyglądzie:
trądzik pospolity
łysienie plackowate
łuszczyca
Źródło: wikipedia.pl

Należy jednak pamiętać, że niedobór witamin różnego rodzaju jest równie niebezpieczny jak ich nadmiar. Wiadomo, wszystko z umiarem! :)

Inny specyfik zawierający olejek z wiesiołka to Oeparol Femina. :)

Jeśli lubicie kapsułki z Rival de Loop, Dermogal także przypadnie Wam do gustu!

Pozdrawiam Was ciepło, buziaki :)

wtorek, 13 listopada 2012

Blogowe sprawy: co wpisać w wyszukiwarkę, żeby znaleźć blog kosmetyczny? :D


  • najpiękniejszy kolor świata
  • chcę go mieć (kogo? też chcę!)
  • alkohole świata (? :D)
  • co zrobic żeby rzęsy były piękne (dokleić sztuczne)
  • schudłam 8 kg róznice
  • ciekawie mieszkania 
  • olejek cytrynowy do ciasta w tesco
  • dekoracja choinki
  • białe choinki sztuczne
  • paznokcie z folii aluminiowej
  • okno w fioletowym pokoju
  • słoneczny poranek
  • zamoczony knot świecy




Przyznam szczerze, że uwielbiam czytać takie posty. Można się nieźle uśmiać. Ja moje wyszukiwania zbierałam skrupulatnie przez wiele miesięcy. Smaczków jednak jest niewiele :(


Metaliczny duet :)

Cześć :)

Wczoraj w drodze eksperymentu powstał mój mani. Połączenie lakieru p2 i opalizującego Wibo dało efekt bardzo podobny do nowych lakierów Wibo, które pokazywałam tutaj :) 

Czy macie podobne skojarzenia? 



Jakość lakieru p2 powala mnie na łopatki! Mam go już ponad 3 lata, a jego konsystencja jest niezmienna, idealnie się nakłada i szybko wysycha. Muszę zaopatrzyć się w kolejne 

Miłego dnia :)

czwartek, 8 listopada 2012

Nowe mieszkanie dla moich lakierów oraz parę lakierowych nowości! :)

Cześć Dziewczyny!

Myślę, że mogę z czystym sumieniem dołączyć do grona lakieroholiczek. :D Przepustkę dają mi moje lakiery, których jest już dość pokaźna gromadka! Parę dni temu dołączyły kolejne :)


Ostatnie zdobycze lakierowe to:
  • Top Coat matujący Vipera
  • Lakier GR 193
  • Lakier GR 90
  • Lakier GR 172


Dziś podczas zakupów wpadł mi w łapki kuferek na śrubki lubi guziki lub inne drobne cuda. Był na tyle duży, że bez wahania postanowiłam go kupić. Wszystkie lakiery zyskały nowy domek.

Cena: 5,50 zł :)

A tak nowe lakiery prezentują się na pazurkach:


Wyjątkowo przypasował mi niebieski. Trzeba nałożyć 3 warstwy, ale dla tego koloru zdecydowanie warto :)

Buziaki!

sobota, 3 listopada 2012

Lakiery OPI poświęcone Europie Środkowej :)

Cześć :)

Wiosenna kolekcja OPI inspirowana jest Europą Środkową. Jej nazwa to Euro Centrale :)
Co ciekawe, aż 4 na 12 lakierów ma nazwę związaną z Polską. Miły akcent ze strony amerykańskiej firmy.


W moim odczuciu zdecydowanie wygrywają Czechy z lakierem Can't find my Czechbook.


piątek, 2 listopada 2012

Fluid matujący Under 20, dobry fluid w fajnej cenie :)

Cześć Dziewczyny :)

Na fluid Under 20 skusiłam się po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji ponad 2 miesiące temu. Wówczas moja skóra była w ładniejszym, cieplejszym odcieniu i odcień 110 sandy matt pasował idealnie.
Teraz jest już zbyt ciemny, dlatego zastąpiłam go czymś nowym.
Ale do sedna.

Czy dołączam do grona dziewczyn, którym ten podkład przypadł do gustu?
Zdecydowanie tak :)


+ Odpowiadał mi stopień krycia, który oceniłabym na 7 (w skali od 1-10).
+ Miał śliczny, winogronowy zapach, który nie był też zbyt intensywny i z czasem stawał się niewyczuwalny.
+ Z odcieniem udało mi się trafić idealnie. Choć wybór jest naprawdę mały, (3 kolory) myślę, że znajdzie się tam również coś jaśniejszego. Jednak typowe bladziochy nie znajdą tam koloru idealnego.
+ Po przypudrowaniu utrzymuje się spokojnie 12 godzin.
+ Do pompki też nie mogę się przyczepić, działa tak jak należy. :)

Czy posiadaczki cer tłustych i mieszanych mogą liczyć na całodniowy mat?
Niestety nie. Chociaż mam skórę normalną, która w okresie letnim lubi się troszkę zaświecić, za każdym razem musiałam twarz przypudrować. Fluid w duecie z pudrem transparentnym MySecret sprawdzał się bardzo dobrze.

Czy zauważyłam działanie anti! acne?
Nie, ale nie wiem czy faktycznie istnieje fluid, który mógłby przeciwdziałać wypryskom. Szczerze wątpię ;)


Cena: 16zł
Pojemność: 30 ml

Przypuszczam, że prędzej czy później wrócę do niego :)
A jakie są Wasze ulubione mazidła do twarzy? 

środa, 31 października 2012

Pazury: śliwka i czerwień :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiejszy manicure wykonałam lakierami Sensique Strong & Trandy nails. Miałam ochotę na dwa kolory, postawiłam na ciepłą czerwień i śliwkę. To połączenie może delikatnie się gryzie, jednak całkiem mi się podoba :)

Jestem ciekawa co sądzicie?
(na skórki nałożyłam oliwkę, ponieważ są w fatalnym stanie, więc nie zwracajcie na to uwagi!)




Muszę przyznać, że nowa gama kolorystyczna lakierów tej firmy jest całkiem ciekawa. Zdecydowanie można znaleźć coś dla siebie.
Lakiery mogłyby jednak szybciej schnąć.. Dla niecierpliwców polecam wysuszacz :)

Buziaki!

niedziela, 28 października 2012

Ciepły szarak i brokat :) Miłe połączenie?

Paznokcie zazwyczaj maluję dwa razy w tygodniu. Są jednak odstępstwa od tej reguły. Jednak niedzielny wieczór oznacza niemal zawsze nowy mani. :)

Dziś postawiłam na miłego szaraka, który równie dobrze mógłby zwać się kawa z mlekiem i szarą nutą.
Jako dekoracja, posłużył mi srebrny brokat. Powiem szczerze, że ten duet przypadł mi do gustu :)

Co sądzicie?


 (zdjęcie z fleshem)

Użyte lakiery:


P.S.
Muszę zainwestować w wysuszacz/utwardzacz lakieru. Co możecie polecić?
Rozważam Essie- Good to go, Seche Vite, i ten Catrice: klik .

Koniec miesiąca, czas na denko :)

Hej :)

Nie jestem szalonym zużywaczem kosmetyków i często doznaję szoku, oglądając Wasze miesięczne denka! Wynika to pewnie z tego, że mam 4 żele pod prysznic, 4 balsamy, których i tak nie stosuję systematycznie, 3 odżywki do włosów, dwa szampony i generalnie rzecz biorąc, wszystkiego zbyt dużo, żeby móc się z tym rozprawić w jeden miesiąc. :D

Dlatego, to co dziś pokażę, to zużycia z dwóch miesięcy. Albo i nieco ponad. :)


Zaczynamy:

1. Biedronkowa odżywka Elisse. Ładnie wygładza włosy, a o to przede wszystkim mi chodzi. Włosy są miękkie i miłe w dotyku. Dość ładnie pachnie i jeszcze ładniej kosztuje. (ok. 6zł)

2. Szampon Garnier. Czy nadaje miękkość? Zdecydowanie nie. Myje dobrze, ładnie się pieni. Ale ma mdły zapach, który wyjątkowo nie przypadł mi do gustu. (ok. 9zł)

3. Rossmannowa odżywka z olejkiem Babassu. Bardzo dobrze wygładzała, miała przyjemny zapach i była bardzo tania. Zapewne większość z Was miała ją niejednokrotnie w łazience. Wycofana! Ach, szkoda! :(


4. Żel do golenia Joanna, miodowy melon. Naczytałam się wielu pozytywnych opinii na jej temat, dlatego chyba zbyt wiele od niej oczekiwałam. Liczyłam przede wszystkim na to, że zmniejszy podrażnienia powstające wskutek golenia, nic takiego nie miało miejsca :( Czy zmiękcza włosy? Nie wiem. Daje poślizg, to wszystko. (ok. 12zł)

5. Płyn Apart. Zapach przywodzi na myśl gorące kąpiele w sezonie jesień/zima, dlatego używałam go sporadycznie. Ładnie się pieni, jest zabójczo wydajny. Tanioszka (ok. 10zł za 750ml! ;o)


6. Puder MySecret. Mój absolutny 'must have'. Więcej przeczytacie o nim tutaj: Pudrowe KWC :) (ok.14zł)

7. Affinitone Mineral. Także został przeze mnie zrecenzowany: klik (ok.30zł)


8. Zmywacz do paznokci Biedrona. Zmywacz acetonowy, tani jak barszcz. Dobrze radził sobie ze zmywaniem, czyli robił to, co do niego należało. Nie widzę go już od dłuższego czasu w Biedronce, spodziewam się, że został zastąpiony wersją z pompką. Szkoda. (ok. 5zł)

9. Żele pod oczy Floslek. Lekkie, delikatnie zmniejszające opuchliznę. Na chłodniejsze dni zdecydowanie zbyt mało nawilżają. Zastąpiłam je czymś bardziej treściwym. :) (ok. 7zł)

_________________________________________________
Cały weekend leniuchowałam, najwyższa pora brać się za naukę!
Buziaki!

sobota, 27 października 2012

Emily Giffin, James Bond i wstrętna pogoda, którą w zasadzie bardzo lubię :)



Cześć Dziewczyny :)

Dzisiejszy dzień, a konkretnie pogoda skłoniła mnie do napisania innego posta niż kosmetyczny :)

Pewnie należę do nielicznych, ale zdecydowanie lubię jesień. W każdej postaci. Zarówno słonecznej i złotej, jak i deszczowej. Ma to swój wyjątkowy urok. Bo kiedy jak nie teraz siedzieć pod kocem, pić herbatę, jeść słodycze (to z umiarem ;)) i oddawać się ulubionym lekturom.
Książki najlepiej smakują jesienią! 

Po przeczytaniu "Dziecioodpornej" E. Giffin, przyszła kolej na "Siedem lat później". Tak, wiem, jestem w tyle. Wyszła już kolejna książka :) Z czasem i ona wpadnie w moje łapki.

Zapewne zostanę przez Was zlinczowana, tak jak przez mojego chłopaka i jego brata, ale nie oglądałam nigdy przenigdy Agenta 007. Skyfall, czyli najnowsza część, która grana jest obecnie w kinach, faktycznie robi wrażenie. Efekty specjalne, napięcie oraz ciało Daniela Craiga :) I oczywiście: piękna muzyka.
Sama z siebie nie wybrałabym tego filmu na piątkowy wieczór, jednak warto poznawać nowości!

Jak mija Wasz weekend? Pogoda nie sprzyja aktywnemu wypoczynkowi :)

S k y f a l l Adele: K L I K



piątek, 26 października 2012

Ulubiony lakier tej jesieni? Zdecydowanie tak :)

Cześć :)

Moje paznokcie wróciły już do nienagannej formy, dlatego nadrabiam zaległości i wrzucam kolejny post lakierowy :)


Nie wiem jak Wy, ale ja nie czuję się najlepiej w czerwonym kolorze. Chociaż jest mi w nim dość twarzowo, unikam go jak ognia :) Reguła ta nie dotyczy spodni, dodatków i lakierów do paznokci, które absolutnie uwielbiam!



+ Śliczna, karminowa czerwień. Bez dodatku pomarańczowych tonów. I d e a l n a 

+ Lakier musi szybko wysychać. Ten wysycha błyskawiczne *.* Uważam, że to miła niespodzianka, ponieważ producent nic o tym nie wspomina na opakowaniu!

+ Kolejny plus: Bardzo wygodny, precyzyjny ale płaski pędzelek. Zapewne kojarzycie podobne pędzelki z lakierów Miss Sporty. Tamte jednak są zbyt toporne i nie umywają się do tego :)

+ Nie odpryskuje. Ściera się lekko po około 3 dniach na końcówkach. Sporadycznie mam lakier ponad 3 dni, więc dla mnie to nieistotne :)

Niestety numer tego odcienia starł się bardzo szybko z naklejki, dlatego nie jestem w stanie Wam go podać. 
Jednak znajdziecie go jeszcze bez problemu, bo kupiłam go pod koniec września!


A jakie są Wasze ulubione lakiery na jesień? 
Zgadzacie się ze mną, że czerwień to klasyk, do którego chętnie się wraca? :)

Miłego wieczoru!
Ja wybieram się dziś do kina na nowego Bonda, zobaczymy co pokaże :D

♥ 200 postów na moim blogu ♥ Recenzja: Tusz BIG VOLUME LASH, czyli zielonek Eveline


Hej!

Pod postem z zakupami, w których pokazałam Wam tusz Eveline, pojawiło się wiele ostrzegawczych komentarzy. "Wypadają rzęsy", "zgubiłam wszystkie rzęsy!" itp. Linki, które zamieszczałyście mi na poparcie swoich słów dotyczyły wersji różowej.

Dlatego też bez większych obaw nałożyłam mój tusz na rzęsy i efekt bardzo mi się spodobał!




(myślę, że gdybym jednak kupiła wersję różową, używałabym jej stosunkowo rzadziej lub wcale :D, utrata rzęs działa na mnie silniej, niż obietnica cudownego spojrzenia!)
Lubię tusze, które ładnie wydłużają, ale przede wszystkim mocno pogrubiają. Tusz Eveline sprawdzał się idealnie na początku używania. Odpowiadało mi zarówno pogrubienie jak i wydłużenie.
Z czasem lekko wysechł, w sumie, to dość szybko w porównaniu do innych maskar jakie miałam okazję używać. Dlatego też z obecnych rezultatów nie jestem już tak zadowolona. :(


Teraz czepię się nieco obietnic producenta, o rzekomym odżywianiu i ochronie rzęs. Nie zauważyłam, żeby rzęsy stały się mocniejsze, żeby rzadziej wypadały, czy stały się dłuższe. 
Kosmetologiem, ani chemikiem nie jestem, dlatego skład pozostaje dla mnie wielką niewiadomą, choć chętnie dowiedziałabym się, czy składniki są głównie naturalne, czym tak szczyci się firma. :)


Jeśli lubicie tusze o mokrej ale nie zbyt rozwodnionej konsystencji, to nie jest to tusz dla Was. Ten, niestety, zbyt szybko wysycha. Do plusów należy trwałość, bo utrzymuje się dość dobrze na rzęsach, dobrze się zmywa i nie podrażnia oczu. Ja jestem fanką silikonowych szczoteczek, więc to też mi odpowiadało. 
Jednak sam tusz oceniam na: 3+/ 5 (plusik jest maleńki) 

Cena: ok. 15 zł
Szczoteczka: silikonowa
Pojemność: 9 ml


♥ Mój blog liczy już sobie 200 postów :) 


Buziaki :)

środa, 24 października 2012

Nowości w Rossmannach: Wibo, Miss Sporty :)

Cześć :)

Dzisiaj podczas zakupów w Rossmannie zauważyłam nowości w szafie Wibo, Lovely i Miss Sporty.
Udało mi się zrobić parę zdjęć!

Lakiery Wibo wyglądają naprawdę ciekawie :) Przypadł mi do gustu zielono-złoty i metaliczny jasny szary.


Oprócz nowych lakierów, pojawiła się też LE :) Do wyboru są nowe, metaliczne eyelinery, tusze do rzęs z brokatem, palety cieni i sztuczne rzęsy (pełne pasma i połówki)


 W szafie Miss Sporty także pojawił się nowy produkt- 14 godzinny podkład.


A w szafie Lovely błyszczyko-pomadki o całkiem ciekawej kolorystyce i pięknym zapachu :)
Zapewne przyjrzę im się nieco dokładniej!

Buziaki!

niedziela, 2 września 2012

Tusz MIYO- Super Lash 3in1, czyli mój ulubieniec :) + zdjęcia

Hej !

Nie wiem dlaczego tyle zwlekałam z postem o moim ulubionym tuszu. Używałam go ok. 5 miesięcy i teraz, gdy pierwsze opakowanie wykorzystałam do zera, kupiłam go ponownie.


Nie będę się rozwodzić i wypunktuję Wam, dlaczego warto na niego zwrócić uwagę :)


  • Dzięki niemu uzyskuję dokładnie taki efekt jaki lubię. Rzęsy są pogrubione, bardzo czarne, wydłużone.
  • Jest bardzo wydajny i nie zasycha po 3 miesiącach, jak to mają w zwyczaju robić inne tusze.
  • Silikonowa szczoteczka jest bardzo wygodna.
  • Testowany przez okulistów.
  • Bardzo tani (ok. 8zł)
  • Nie osypuje się przez caaaaały dzień, nie kruszy, nie odbija.
  • Rzęsy są mocno wytuszowane, jednak dalej są miękkie.


Minusów nie zauważyłam. Myślę, że śmiało mógłby konkurować z tuszami z wyższej półki. :)


Muszę przyznać, że nie postarałam się szczególnie w kwestii wyczesania rzęs. Mnie jednak to nie przeszkadza :)

Dajcie znać, jak Wam się podoba i jakie są Wasze ulubione tusze? 

sobota, 1 września 2012

Sally Hansen: nailgrowth Miracle: czas start!

Cześć po raz drugi :*

Parę dni temu moja mama kupiła złotą Sally. Wiele dobrego o niej słyszała od swojej koleżanki, która za każdym razem powracała do tej odżywki i mogła się pochwalić pięknymi paznokciami, które rzekomo rosły jak na drożdżach ;)

Liczę na to, że i ja nie będę nadążała ich piłować :D
Nie wiem jak się ustosunkować do obietnicy producenta, 30% wzrostu paznokci w 5 dni.
Fakt faktem, robi wrażenie!

***

Jeśli możecie polecić odżywkę, którą pokochają moje paznokcie- dajcie znać! 

(tak, tak, Eveline diamentową też mam :))

Miłej nocy!

Dermacol- korektor/ fluid, który zakryje wszystko :) + zdjęcia!

Cześć Wam !


Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i odpoczywacie sobie w to sobotnie popołudnie :)

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam co nieco, o kosmetyku, który niejednokrotnie uratował mnie z opresji, gdy na mojej twarzy pojawił się potworny pryszcz. Fakt faktem, i tak widać, że skóra w danym miejscu ma inną  'fakturę' jednak dzięki kamuflażowi czerwień naszego pryszcza nikogo nie przestraszy! :D


Słowa producenta: 
  • Hypoalergiczny, wodoodporny make-up z intensywną ochroną przed promieniowaniem UV (SPF 30) ekstremalnie kryje już przy jednej warstwie. - Prawda
  • Zakrywa przebarwienia i doskonale wyrównuje cerę. - Prawda
  • Można go używać na całą twarz, dla rozświetlenia lub przyciemnienia koloru cery, oraz przy makijażu profesjonalnym. - Bezpośrednio na całą twarz nigdy bym go nie użyła, jednak w połączeniu z kremem jak najbardziej. 

Jak ja go używam? 
Gdy pojawi się wielki intruz na mojej twarzy, z którym zwykły korektor nie daje sobie rady, stosuję go punktowo. Równie dobrze spisuje się pod oczami, jednak trzeba pamiętać aby go lekko przypudrować. Po pewnym czasie lekko się świeci, przez co tusz może odbijać się na powiekach.

Za co go lubię?
~ Za wielką tubkę, bo jest to aż 30 ml, przy punktowym używaniu wystarcza na wieki! Ja posiadam go około pół roku, a zużycie jest minimalne. Dobrze, że ma długi termin ważności, może uda mi się go zużyć chociaż w połowie.
~ Kosztuje niewiele ponad 20 zł.
~ Jest bardzo trwały. Utrzymuje się bez problemu cały dzień. 


Mój jest w odcieniu 210. Kupowałam go w okresie zimowym, dlatego obecnie jest trochę za jasny.
Niestety nie trafiłam idealnie z kolorem, wolałabym coś o żółtym pigmencie, w tym nieznacznie przeważa różowy.



A teraz próba na pieprzyku na moim ramieniu. Tadaaam!



Jeśli chcecie wypróbować działanie Dermacolu polecam Wam zakupić za gorsze próbkę na Allegro. Wielu Allegrowiczów sprzedaje małe tubki, które i tak wystarczą Wam na długo. :)

Buziaki!