
Wczoraj zakupiony eyeliner okazał się strzałem w 10!
Jest to kolor, którego dłuugo szukałam. Takie odcienie świetnie wyglądają gdy nasza skóra jest muśnięta słońcem i najlepiej gdy są jedynym akcentem w całym makijażu.
Jestem pewna, że spodoba się miłośniczkom odważnych kolorów i wyląduje w Biedronkowych koszykach :D
Odnotowałam same zalety:
+ przepiękny kolor
+ świetna pigmentacja
+ trwałość! (trzeba potraktować go czymś mocniejszym w demakijażu, bo zwyklak może nie dać rady)
+ precyzyjny aplikator
+ cena (ok. 6zł)
A teraz spójrzcie, jak wygląda na ręce, a jak na oku!
Makijaż, który dziś wymodziłam na potrzeby posta:
1. Na całą górną powiekę nakładam białą kredkę, którą lekko rozcieram.
2. Nanoszę zielony, limonkowy cień MySecret
3. Zewnętrzny kącik podkreślam ciemnozielonym, metalicznym cieniem z Maybelline (530) i rozcieram w górę.
4. Maluję kreskę , zaznaczam dolną powiekę brązowym cieniem.
5. Tuszuję rzęsy i gotowe!
Jak Wam się podoba moja propozycja?



















































