środa, 21 grudnia 2011

Wyniki rozdania Hean :)

Cześć Dziewczyny :)
Przepraszam za moją niesystematyczność, ale w moim życiu ostatnio wieeeele się dzieje. Wiele dobrego i mam nadzieję, że tak też zacznie się nowy rok :)
Na blogu nic się nie pojawia, pomimo iż mam paru nowych ulubieńców, którzy z całą pewnością niebawem tu zagoszczą.

Ale, ale, wystarczy już tych usprawiedliwień. Wracam do tematu.
Oczywiście- wyniki rozdania!



Gratuluję! I czekam na maila z danymi do wysyłki :)

/jeśli w przeciągu 48h nie otrzymam danych, ponowię losowanie!/

Pozdrawiam Was ciepło :)
Dzięki za udział w zabawie.

sobota, 10 grudnia 2011

Baza pod cienie Hean- recenzja /600 obserwatorów- dzięki :)

Cześć Wam :) 


Długo się nie pokazywałam, blog zamarł na cały tydzień. Bazę Hean jak i resztę kosmetyków testuję i przyznam szczerze, że z każdej rzeczy jestem bardzo zadowolona. Dziś recenzja bazy pod cienie, która zbiera pochlebne opinie wśród wielu bloggerek.




Muszę przyznać, że jest to moja ukochana baza i nawet Artdeco może się przy niej schować.
Za co ją uwielbiam?

- ma genialną konsystencję, przez co nakładanie jej to sama przyjemność. pozostawia satynowe wykończenie
- nie wysusza powieki, a po nałożeniu na zbiera się w załamaniu
- w 100% spełnia swoje zadanie, a producent wiedział co pisze :)
- jest duża i baaardzo wydajna, różnica między Hean a Artdeco jest ogromna. Zarówno w cenie, wielkości
i w sposobie aplikacji. Ogromna przewaga Hean. :)


Po raz kolejny przekonuję się, że wśród tańszych kosmetyków można zanleźć perełki.
Ta baza jest zdecydowanie moim KWC i wiem, że będzie mi służyć jeszcze dłuuuugi okres czasu. :)

Przypominam, że możecie ją wygrać w moim rozdaniu. Rozdanie-klik!

Jest już Was 600, za co dziękuję :) Wcześniej nie przypuszczałam, że tyle osób będzie obserwować mój blog.

Pozdrawiam Was serdecznie :)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Olejki eteryczne, jesienne-zimowe must have :)

Cześć :)


Dzisiaj post przeznaczony dla miłośniczek zapachów. Ja zdecydowanie mogę zaliczyć się do grona miłośniczek olejków eterycznych i jestem przekonana, że moja kolekcja będzie rosła.


Jak już wcześniej mówiłam, te olejki razem z zestawem 120 podgrzewaczy dostałam od pośpiesznego Mikołaja. 
I niestety nie jestem w stanie powiedzieć Wam gdzie zostały zakupione. Ale podejrzewam, że w Tesco, ponieważ podgrzewacze są właśnie stamtąd.


Dostałam pięć olejków:

  • cytrynowy
  • pomarańczowy
  • melisowy
  • sen nocy letniej
  • słoneczny poranek
Absolutnymi faworytami są olejek cytrynowy i pomarańczowy, który nadają pomieszczeniom nieziemski zapach. 
Nie wiem, czy tylko mi, ale okres zimy kojarzy mi się właśnie z zapachem cytrusów, szczególnie mandarynek i pomarańczy, które uwielbiam. Dlatego zapewne te dwa olejki są używane przeze mnie najczęściej.

Każdy olejek ma przypisane działanie, dlatego też olejek cytrynowy ma działanie antyseptyczne.

Dezynfekcja pomieszczeń 
Nie tylko aromaterapia wykorzystuje olejek cytrynowy, który dzięki swoim lotnym właściwościom znalazł zastosowanie w dezynfekcji pomieszczeń. Wystarczy kilka kropel olejku dodać do wody i rozpylić. Cytrynowe olejki eteryczne działają dezynfekująco i zmniejszają ryzyko zakażenia chorobami. Wykorzystuje się je do odkażania sal szpitalnych. W domu również możesz skorzystać z właściwości olejku. Najwięcej zarazków gromadzi się na podłodze, dlatego do jej mycia użyj wody z dodatkiem kilku kropel olejku. 


Odporność na choroby 
Aromatyzowanie powietrza olejkiem cytrynowym zwiększa odporność organizmu, chroni przed grypą, przeziębieniami oraz chorobami dróg oddechowych. Wystarczy dodać kilka kropel olejku do kominka 

do aromaterapii i pozwolić, by delikatna woń olejku rozeszła się po mieszkaniu. 

Poprawa samopoczucia 
Delikatny zapach cytryny ożywia i wzmacnia koncentrację. Aromaterapia wykorzystuje olejek cytrynowy by łagodzić emocje i przygnębienie, odpędzać strach i walczyć z depresją. 

Olejek pomarańczowy:
budzi uczucie relaksu,dobrego samopoczucia, łagodzi napięcia nerwowe, rozładowuje stresy, pomaga przy bezsenności i depresji. W zastosowaniu zewnętrznym na skórę, olejek działa dezynfekująco, polecany jest dla poszarzałej, mieszanej 
i tłustej cery oraz w przypadku cellulitu.


 Dwa pozostałe olejki to kompozycje zapachowe, które ciężko jest mi określić. Są bardzo intensywne, dlatego też już 3 kropelki do wody wystarczą aby zapach był intensywny.


Zaciekawił mnie również zapach: Romeo i Julia, Zielona Cytryna i Truskawka Wanilia. :)

A Wy macie ulubione olejki eteryczne? 
Które szczególnie lubicie i mogłybyście polecić? 


Buziaki!

Problemy z facebookiem rozwiązane!- nowa strona :)

Hej!

Dziewczyny, które już mnie "polubiły" na fb: Musiałam usunąć tamtą stronę, ponieważ miałam parę problemów z zarządzaniem nią.
(zostanie ona usunięta za 14 dni, więc zachęcam Was już do usunięcia "lbb" z ulubionych)

Założyłam nową, która funkcjonuje jak należy, więc zapraszam wszystkie bloggerki i nie tylko do "lubienia" lajfstyle na fb :)

Bardzo przepraszam Was za to zamieszanie! 
Cały dzień spędzam dziś w domu na nauce, której niestety nie mogę już odkładać. Jednak wieczorem powinnam napisać posta o olejkach eterycznych, które dostałam na mikołaja :)
Więc jeśli lubicie ten temat, wyglądajcie takiego posta!

Miłego dnia!

niedziela, 4 grudnia 2011

Nowy wystrój na blogu, fejsbuk, fan pejdż- mam i ja :)

Moje Drogie, 
postanowiłam założyć Fan Page mojego bloga na FB. Długo się przed tym wzbraniałam, jednak wygoda wzięła górę. Zapraszam Was serdecznie do polubienia, ponieważ łyso tam niesamowicie. :)



Jak również możecie zauważyć, wprowadziłam parę drobnych zmian w wyglądzie mojego bloga
Tamten trochę mi się przejadł i był zbyt surowy. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Ja jestem oczarowana nagłówkiem, który w 100% pasuje wg. mnie na jesienno- zimowe klimaty :)

Napiszcie koniecznie co sądzicie!



Cień Vipera Pocket- totalne rozczarowanie..

Cześć :)

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Mój weekend minął błyskawicznie- jak zawsze- i nic produktywnego nie udało mi się zrobić :) Lenistwo wzięło górę.
Za oknem szaro, buro, a jedyne na co mam ochotę to siedzieć cały dzień w domu, w dresie, z ciepłą Inką przy sobie i ciepłymi kapciami na nogach.
W dni takie jak te nawet w makijażu nic ciekawego się nie dzieje, a mój wygląd codziennie jest taki sam.
No, prawie taki sam :)


Rozgadałam się nie na temat. Ale już szybko do niego wracam! Dziś pod lupę bierzemy cień Vipery z serii Pocket w odcieniu 822.

Pierwsze skojarzenie gdy wyjęłam go z paczki- cień Hean 284 seria Colour Celebration, który swoją drogą bardzo lubię bo jest genialnej jakości.


W przypadku jego kolegi z Vipery, niestety nic dobrego nie jestem w stanie napisać.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to dość dziwne opakowanie. Nie wiem czemu ma to służyć, ponieważ nie jest ani wygodne, ani estetyczne. Krótko mówiąc mocno badziewne.
Ale przecież w kosmetykach kolorowych opakowanie nie gra pierwszorzędnej roli, więc przechodzimy do samego produktu.

Kolor nie jest absolutnie "mój", a i jakość pozostawia wieeeele do życzenia. W opakowaniu cień jest intensywny, ale na swatchu swoją moc traci pięciokrotnie.

A jakby tego było mało, nie nakłada się równomiernie, a tworzy skupienia pyłu i prześwity, co nietrudno zauważyć.
Nie ma sensu się na nim dalej rozwodzić, ponieważ nie jest w stanie sobie poradzić z tym, co do niego należy.



Moje rozczarowanie jest jeszcze większe, ponieważ mam parę cieni z serii Eye, które bardzo lubię
i pisałam o nich tutaj oraz tu, a cień 04 jest jednym z moich ulubionych dzienniaków.

Niestety nie polubiliśmy się i nie skuszę się na żaden kolor z serii Pocket.

Pozdrawiam Was ciepło!

sobota, 3 grudnia 2011

Makijaż wieczorowy step by step- metaliczny fiolet i kreska :)

Witam Was serdecznie :)

Parę dni temu wykonałam ten makijaż, aby wypróbować nowe produkty Hean. 
Wiem, że lubicie makijaże krok po kroku, więc chętnie pokaże Wam, jak uzyskać taki efekt:


Niestety jak zawsze mój aparat zjadł kolory, a mojej skórze nadał trupio-blady odcień, no ale jakoś musicie wytrzymać te niedociągnięcia :)
Mam nadzieję, że Wam się spodoba!

Zaczynamy:


1. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie Hean, a następnie cień My Secret w odcieniu 104.

 2. Mniej więcej od połowy powieki aplikuję fioletowy cień Hean, o którym pisałam ostatnio.

 3. A na część środkową- cień Hean Colour Celebration, w odcieniu 284.

 4. Fioletowym cieniem na mokro podkreślam też dolną powiekę i zaczynam blendować.

 5. Kiedy odcienie się ładnie zmieszają dodaję cienia bazowego pod łuk brwiowy.

 6. Wzdłuż linii rzęs rysuję kreskę wysuwanym Eyelinerem Hean i lekko ją rozcieram oraz zaznaczam nią linię wodną. Tuszujemy rzęsy i całość wygląda tak:






Napiszcie koniecznie, jak Wam się podoba!
Miłego weekendu Dziewuszki :)

piątek, 2 grudnia 2011

Cień Hean, seria ART- przydymiona śliwka

 Cześć Wam :) 


Przy ostatnim fioletowym makijażu narzekałam na brak cieni fioletowych, więc gdy zobaczyłam w paczce ten cień bardzo się ucieszyłam.
Tym bardziej, że widziałam go już na paru blogach i zrobił na mnie pozytywne wrażenie.

Samo opakowanie jest estetyczne,
a otwieranie nie stanowi problemu.

Podobnie jak w przypadku cieni Colour Celebration, które bardzo lubię i chętnie używam, również ten można aplikować na sucho i na mokro.

Swatche, które możecie niżej zobaczyć, są wykonane na sucho i bez bazy.
Nie trudno zauważyć jak dobra jest pigmentacja, a cień jest rzeczywiście mocno metaliczny.


Nie wiem jak reszta, ale cień Smoky Plum zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Jest niedrogi, a bardzo dobrej jakości. Odcień jest idealny do smoky eye, czy jako eyeliner nałożony
na mokro.

Nakładanie pędzelkiem nie stanowi problemu,
 a gumowym aplikatorem można bardzo szybko wzmocnić kolor.



Wykonałam nim parę dni temu makijaż, który zapewne wrzucę w ten weekend. I muszę przyznać, że dzięki temu odcieniowi pokochałam fiolety!

Miałyście kiedyś cienie firmy Hean?
Macie ulubieńców?

Pozdrawiam!

Wyniki rozdania :)

Cześć :)

Wyniki zamieszczam dziś, ponieważ wczoraj nie miałam siły na nic. A spisywanie Waszych nicków to zajęcie czasochłonne, a wczoraj moje oczy odmówiły posłuszeństwa :)



Gratuluję i czekam na maila z danymi do wysyłki :)

(jeśli nie otrzymam wiadomości w ciągu 48h, wylosuję kolejną osobę!)

środa, 30 listopada 2011

Krem na dzień- AA Wrażliwa Natura 20+ /recenzja :)

Cześć :)


Jeśli dobrze pamiętam, krem ten kupiłam na koniec sierpnia, pokazywałam Wam go w zakupach i już wtedy . Jednak czekał grzecznie na swoją kolej, ponieważ miałam jeszcze połowę innego kremu. Przyszedł czas na niego, używam go już niecały miesiąc i muszę przyznać, że zgadzam się ze wszystkimi pochlebnymi opiniami na jego temat.

Ok, zacznę od spraw "technicznych":
- pojemność (standard): 50 ml
- cena (mnie udało się go kupić za 13 zł) teraz kosztuje ok. 18zł
- 99% składników pochodzenia naturalnego.
- bez parabenów

Skład: Aqua, Octylododecanol, Dicaprylyl Ether, Parfum, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Sterate Citrate, Glycerin, Cucurbita Pepo Seed Extract, Centaurea Cyanun Flower Water, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Citric Acid.
(źródło: wizaż)
Już od pierwszego użycia bardzo się polubiliśmy. Moja skóra nie jest baardzo wymagająca, jednak nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez kremu do twarzy. Krem przeznaczony na dzień nie może sprawiać problemów, typu: rolowanie, świecenie. I tego przede wszystkim się obawiałam. Niepotrzebnie :)


Świetnie się wchłania, nie pozostawiając żadnej przykrej powłoki. Świetnie współgra z podkładami, nie świeci się i nie zapycha, a skutecznie nawilża.
Ma delikatny zapach, który od razu mi się spodobał.
Ważne info dla alergików: możecie śmiało używać, jest przeznaczony dla skóry wrażliwej :)

Jedyne do czego mogę się przyczepić, to opakowanie. Sam słoiczek jest estetyczny, jednak mało praktyczny i dość ciężko wydobyć produkt, tym bardziej kiedy mamy dłuższe paznokcie :)

Muszę przyznać, że nie mam hopla na punkcie ekologicznych kosmetyków, co można szybko zauważyć
i zazwyczaj podchodzę do nich sceptycznie.
W tym przypadku jestem pozytywnie zaskoczona :)

Z tego co czytałam, wersja na noc, oraz pod oczy nie zbiera już tylu pochwał. A szkoda, ponieważ nadal poszukuję dobrego kremu pod oczy. Na noc używam bez zmian, krem Bambino z tlenkiem cynku :)  klik!

Polecam!
Buziaki :)

wtorek, 29 listopada 2011

Zielono- złote paznokcie :) Zimowy manicure?



Cześć :)


Chciałam pokazać Wam moje nowe paznokcie. Pierwsze skojarzenie: choinka przystrojona w złote bombki. :)

Niestety aparat troszkę przekłamał odcień zieleni.
W rzeczywistości jest to typowa świerkowa zieleń :)


Nie wiem dlaczego, ostatnio mój manicure nawiązuje do świąt. Zapewniam Was, że nie jest to celowe!



Jestem mega szczęśliwa, ponieważ dostałam od mojej mamy na mikołaja :D lekko przyspieszonego,
zestaw 5 olejków eterycznych i 120 podgrzewaczy. Mój absolutny faworyt- pomarańczowy!
Mmm, znacznie umilą wieczory :)

Buziaki!

poniedziałek, 28 listopada 2011

ROZDANIE Hean- bestsellery :) Weźmiesz udział? :)


Firma Hean przekazała także komplecik kosmetyków dla Was i tak jak obiecywałam, jeszcze dziś wstawiam post rozdaniowy :)

Możecie zgarnąć bestsellery, o których słychać wieele dobrego :) Szczególnie dobrze oceniana jest baza, która trafi do którejś z Was!

Co należy zrobić aby wziąć udział w rozdaniu?


  • Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga
  • Możesz dodać posta na swojego bloga o moim rozdaniu, wraz ze zdjęciem i linkiem do niego / lub info w pasku bocznym. (+3 pkt.)
  • Możesz dodać mojego bloga do blogrolla (+3 pkt.)
  • Swoją szansę zwiększysz także gdy polubisz stronę Hean na FBKLIK KLIK- Lubię to! (+2 pkt.)

W sumie do zdobycia 7 punktów :)


W zgłoszeniu proszę napisać:
  • Nick pod jakim obserwujesz bloga
  • E-mail
  • Link do posta o rozdaniu
  • Imię i pierwszą literę nazwiska (dla fanek Hean na FB)

*Osoby nie posiadające bloga również mogą brać udział w rozdaniu! -> Obserwuj przez e-mail.
*Paczki nie wysyłam za granicę.


Rozdanie trwa do 20 grudnia do 23:59! 
Wyniki podam następnego dnia :)

Pozdrawiam i zapraszam!
       

______________________________________________________________________________________________
Przypominam o Rozdaniu, które trwa do środy (30.11), możecie zgarnąć równie fajne nagrody!

Zapisy tu: KLIK KLIK!

Buziaki!

Paczuszka od Hean, prezent także dla Was :)

Cześć!
Dziś odwiedził mnie kurier z przesyłką od firmy Hean, z którą już miałam okazję współpracować :)
Pani Magda przygotowała także niespodziankę dla Was, która prezentuje się bardzo ciekawie!

Zacznę jednak od kosmetyków, które otrzymałam do testów :)


Muszę przyznać, że kolorystyka pasuje mi idealnie i jestem bardzo szczęśliwa, że otrzymałam bazę, o której wiele dobrego czytałam oraz paletkę cieni, których swatche wyglądają genialnie! Równie ciekawie wygląda cień z serii Art.

Ostatnio narzekałam na braki w gamie fioletów! :) 


Już od jutra zaczynam wielkie testowanie i szczerze przyznaję, nie mogę się doczekać! :)

Post o Rozdaniu pojawi się już niebawem, więc bądźcie w gotowości ;))

Pozdrawiam,
buziaki!

niedziela, 27 listopada 2011

"Gąbkowe" paznokcie :) i nowe dekoracje!

Cześć :)


Powiem Wam szczerze, że już dawno słyszałam o gąbkowej "technice" manicuru. Nigdy jednak nie szczególnie mnie kusiła. Pazurki zrobiłam z 5 dni temu i trzymają się idealnie.
Mnie się ten efekt bardzo podoba, jestem ciekawa jak Wam?


Na wysuszony lakier bazowy, nakładamy gąbeczką lakier nawierzchniowy. Może być to brokat, drobinki (takie jak moje) czy całkiem kryjący lakier.
Stemplujemy końcówki na dowolnej długości. Mnie podoba się taka, jak na zdjęciu. 

Sposób bardzo łatwy, a dość ciekawie to wygląda :) Jedyne czego potrzebujemy to gąbka i dwa lakiery.

Na pewno będę kombinować z innymi kolorami. Możecie być pewne, że pokażę Wam następne warianty!


Dziś byłam z mamą na zakupach. Postanowiłam zakupić białe lampeczki, ponieważ różowe, które ostatnio Wam pokazywałam dawały zbyt chłodne światło.
Na pewno wykorzystam je do dekoracji choinki, a efekt jaki dają białe niesamowicie mnie zauroczył.
Same spójrzcie :)


Mojej mamie bardzo spodobał się ten lampionik. Rzeczywiście wygląda bardzo ładnie i dodaje wiele uroku pomieszczeniom. :) /zakupiony w Realu/
Będę go jej podkradać!


Jak Wam się podoba?
Buziaki!

sobota, 26 listopada 2011

Makijaż Step by step: fiolety :)

Cześć :) 
Dawno nie było żadnego makijażu krok po kroku, dlatego najwyższy czas coś zmontować :)
Dzisiaj propozycja fioletowa, bardzo lekka i przyjemna. Bez czerni, granatów, więc dość delikatna.
 Musicie też przymknąć oko na intensywność cieni, niestety nie posiadam zbyt wielu fioletów, tym bardziej o dobrym pigmencie :(

 Zaczynamy:
1. Na całą powiekę nakładam jasny bazowy cień. Następnie od połowy dokładam fioletu.

2. Delikatnie przyciemniam zewnętrzny kącik i delikatnie wyciągam na zewnątrz.

3. Nakładam żelowy eyeliner Essence w kolorze Berlin Rocks. A na dolną linię rzęs szarą kredkę, którą następnie rozcieram.

 4. Na linię wodną- biała kredka.

5. Delikatnie przyciemniam dolną linię rzęs. 

6. Maluję rzęsy i gotowe :)

Buziaki!