Krem Bambino ochronny z tlenkiem cynku- co i jak?

by - 21:10

Krem Bambino czyli krem do twarzy, ciała i pupy (cokolwiek to znaczy!) :) 
Używam go tylko na twarz, co pewnie dla niektórych jest nierozsądne, biorąc pod uwagę skład tego specyfiku...  Jednak z powodzeniem używam go już niecały miesiąc i nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych! Najwidoczniej nie muszę się obawiać "zapychaczy" w składzie. I caaałe szczęście!
Pora rzucić okiem na obietnice producenta (którym jest Nivea) oraz skład.
Na różowo podkreśliłam składniki mogące powodować zatykanie porów
Jest tego rzeczywiście sporo, tym bardziej że parafina znajduję się już na drugim miejscu!

Dlatego zdecydowanie odradzam stosowanie na twarz w przypadku osób ze skórą mocno problematyczną, a także z cerą tłustą.




 Wybrałam wersję ochronną z tlenkiem cynku, ponieważ cieszy się bardzo dobrymi opiniami.

Jak używam?
Tylko na noc.

Staram się aby wieczorem moja skóra dostawała warstwę kremu moocno nawilżającego, a jesienią i zimą natłuszczającego.
I w tym przypadku spisuje się idealnie!



Ma co prawda dość tępą konsystencję, więc rozsmarowanie go przebiega odrobinę gorzej. Jednak nie uważam tego za minus.
Chwilę po nałożeniu skóra delikatnie się świeci, po ok. 30 min wchłania się idealnie i pozostawia skórę dobrze nawilżoną i miękką.

I kolejny duży plus, to działanie kojące. Tu spisuje się również na medal.
Eliminuje moje wszelkie zaczerwienienia po demakijażu i uczucie ściągniętej skóry.
Z powodzeniem używam go także na usta i szyję.

W moim przypadku jest to krem nadchodzącej zimy i jestem przekonana, że nie zamienię go na nic innego. Ponieważ spełnia wszystkie kryteria. Nawilża, koi, eliminuje ściągnięcie skóry, (mnie) nie zatyka.!

Cena: ok. 7zł
Pojemność: 75ml

Zaczęłam już sezon grzewczy! Rozpaliłam dziś moje ulubione podgrzewacze z biedrony! :)

16 komentarze

  1. No proszę, też się do niego ostatnio przekonałam :) I tak samo jak Ty, używam go na noc :) PS. Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten krem. Dla mnie jest jak znalazł na przesilenie wiosenne, bo moja skóra zawsze jest wtedy w okropnym stanie. A tak to stosuję go zawsze na podrażnienia po depilacji i też świetnie sobie z nimi radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze zdjęcie urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ba :D Bambino nie tylko kojarzy mi się z dzieciństwem, ale również jest moim towarzyszem teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy go nie miałam, ale mnie mógłby zapchać (cera mieszana) :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Na noc idealny. Używam już 3 albo 4 rok i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także bardzo go lubię, nie mam problemów z zapychaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez bym się bała żeby mnie zapchał, ale kiedyś używałam krem dla dzieci i było wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ten krem. Łagodzi uczulenie na szampon do włosów, którego używam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno go kupiłam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam cerę tlusta i trądzikową, trochę mnie zatykał niestety. Ale przez jakiś czas go uzywałam i mam teraz mieciutka i nawilżona twarz. Jednak go odstawilam, ze względu na zapychanie. Ale uzywam go czasem punktowo, bo świetnie wysususza i likwiduje wypryski, więc i tak go lubię i polecam ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. w biedronce duże opakowanie kosztuje 6zł! Chyba sięgnę po ten krem ze względu na mrozy, chociaż trochę późno się z tym obudziłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja i mój synek jesteśmy na niego uczuleni:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo tego że mam cere tłustą, sprawdza się u mnie świetnie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam cerę mieszaną i baaardzo skłonną do zapychania , a ten kremik nie wyrządził mi żadnej krzywdy wręcz przeciwnie... po nocy buzia jest jak u niemowlaka .

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba przetestować go na sobie, bo kosmetyk to wyjątkowy
    Ja mam suchą skórę, stosuję go od jakiś 6 lat (żadnego innego) na noc i na dzień i to grubą warstwę. Buzia jest perfekcyjna, piękna, tylko ten krem koi moją suchą cerę. A gdy pokremuję się innym kremem dla odmiany, moja buzia zawsze krzyczy o bambino :)

    OdpowiedzUsuń