Uwaga, bubel: Wysuszacz lakieru My Secret!

by - 14:26

Hej!


Każda z nas uwielbia lakiery, nie tylko ładne i trwałe, ale też wysychające w parę chwil.


Na rynku występuje cała masa wysuszaczo- nabłyszczaczy (niezły twór :D).

Co mnie podkusiło aby wybrać akurat ten?!

Ale do sedna.
Cena: ok. 10zł. 

Muszę przyznać, że kupiłam go w ciemno. Staram się tego nie robić, jednak zdarza się i tak.
Skusiła mnie cena i dość przyzwoicie wyglądające opakowanie.. Na tym zalety się kończą.

Próbowałam na paru różnych lakierach, myśląc, to pewnie coś z tym lakierem nie tak.
Jednak na żadnym nie działał, a co gorsze, opóźniał wysychanie.
Produkt ma dziwnie tłustą konsystencję, mam wrażenie, że to przez to lakier nie wysycha praktycznie wcale.
Kiedy miałam wrażenie, że paznokcie wyschły na dobre i próbowałam sprawdzić, na paluchu pozostał jedynie wielki odcisk.
Po nałożeniu na mokry lakier, staje się on jakby "gumowy". Łatwo go zrolować, czy poodciskać.


Jego opakowanie również pozostawia wiele do życzenia. Zakraplacz oddziela się od plastikowej nakładki,
a aplikacja już nie jest tak wygodna, jak byśmy sobie tego życzyły.

Nie wysusza, nie nabłyszcza i każda próba pogodzenia się z nim kończyła się tak samo: zmywaniem lakieru i malowaniem odżywką, ponieważ na zabawy lakierowe już nie miałam cierpliwości.

Szkoda, pieniądze małe, ale i tak wyrzucone w błoto.

Pozdrawiam Was ciepło i przypominam o rozdaniu:
KLIK KLIK !

27 komentarze

  1. Tez go mialam i tez zrobil na mnie raczej złe wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam tego typu specyfików. Maluję paznokcie podczas oglądania tv, więc zanim skończy się film lakier jest suchutki :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze mnie interesowały tego typu produkty, bo nie lubię tego czekania aż lakier wyschnie, ale w tym momencie chyba dostatecznie mnie zraziłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam wysuszacza z essence 'nail art express dry drops' kosztuje poniżej 10zł, daje tłustą powłokę, ale naprawdę przyspiesza wysychanie lakieru ;) polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj w Naturze miałam go już w koszyku, ale w ostatniej chwili zostawiłam. I widzę, że dobrze zrobiłam :) Po Twojej recenzji nie będzie mnie już kusił, spryciarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że o tym napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie się sprawdził :)
    Czasem tak bywa, że jednemu służy, a innemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę Ci polecić rapid dry top coat z OPI, działa!:) A ten produkt ominę szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój pierwszy kosmetyk z My Secret ;> . Pamiętam jak się wtedy zastanawiałam, co z moimi lakierami jest nie tak, ze to działać nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze wiedzieć, bo faktycznie wygląd + cena mogły zmylić.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na blogu też kiedyś była jego recenzja, też uważam, że to bubel ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. zapraszam do TAGU:
    http://rainygirlisme.blogspot.com/2011/11/tag-10-pytan-kosmetycznych-od-majorki.html

    OdpowiedzUsuń
  13. oo w takim razie bede go omijac szerokim łukiem :(

    OdpowiedzUsuń
  14. a Dziekuje :)
    Paletka, wg. mnie bardzo dobrze sie sprawuje, jasniejsze kolory są trochę mniej napigmentowane i proponowałabym jakas dobra baze...ale reszta, szczegolnie zielenie i niebieskie sa dla mnie super napigmentowane :)
    i ladnie sie blenduja

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim razie ostrzegam też przed wysuszaczem z Essence (tym w sprayu).

    OdpowiedzUsuń
  16. Heh ^^'
    Moja kuzynka go sobię ostatnio kupiła [chociaż nawet nie wiem - ale podobny] i nie była zbyt zadowolona xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog!
    Dodam się do obserwatorów.



    Zapraszam do mnie... :)
    http://szafa-aleksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. czego oczekiwać po takiej cenie? poza tym My Secret nie ma jakiś szałowych kosmetyków, tylko ceny, co zresztą zrozumiałe..

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja tam nie kombinuję więc czekam ile trzeba aż wyschnie . ewentualnie odżywka Eveline też w formie utwardzacza ;>

    OdpowiedzUsuń