Witam Was serdecznie :)
Na pierwszy ogień pójdą produkty, które przed chwilą przyniósł pan listonosz od firmy Donegal :)
Na pierwszy ogień pójdą produkty, które przed chwilą przyniósł pan listonosz od firmy Donegal :)
W paczuszce znalazłam dwa brokaty, z których cieszę się najbardziej. Uważam, że brokat na szczególne okazje i odpowiednio dawkowany może wyglądać nieziemsko. Dlatego chętnie wypróbuję ten migocący pył :)
Do tego otrzymałam również żel fiksujący, który ma utrzymywać brokat na naszej powiece.
Wreszcie będę mogła wypróbować naklejki na paznokcie oraz rękawiczkę do demakijażu.
Mam nadzieję, że już wkrótce poszaleję z brokatem!
Teraz przejdę do drobnych zakupów. Wczoraj podczas wizyty w Rossmannie, oczywiście, nie mogłam niczego nie kupić. :) Do koszyka wpadły: maseczka hialuronowa, krem pod oczy, kolejna buteleczka Biosilku. Jestem z niego bardzo zadowolona i niebawem pojawi się jego recenzja.
W Inglocie zakupiłam nowy beżowy cień, ponieważ ten z paletki OSS został wykorzystany całkowicie.. :(
Jest to nr 353 i jest to zupełny mat. Swoją drogą bardzo miękki.
A teraz mam dla Was niespodziankÄ™!
Wy również będziecie mogły poszaleć z brokatowym makijażem.
Może uda Wam się stworzyć świetny makijaż na sylwestrową noc.
Firma Donegal przygotowała także dla Was mały podarunek, ale o tym w następnym poście... :)
Buziaki!





