Pierre Rene: Stalowy eyeliner i tusz (KWC) ! :))

by - 18:18


Cześć Wam! 

Bardzo dawno zamieszczałam na blogu recenzję kolorówki, dlatego dziś będzie combo! Dwie recenzje produktów jednej firmy: Pierre Rene. Fanki maskar i eyelinerów- czytać! :D

Jak wiecie, uwielbiam maskary pogrubiające, dodające objętości i bardzo bardzo czarne. Tusz musi być trwały, nie może się osypywać i podrażniać oczu. 
Muszę przyznać, że początkowo złote cacuszko nieszczególnie przypadło mi do gustu ze względu na swoją formułę. Była zbyt lejąca, zbyt mało lepka i lubiła narobić paciek na powiekach. Z czasem troszkę przesechł i stał się moim faworytem!

  • Szczoteczka jest tradycyjna, z włosiem, o opływowym kształcie. Jeśli lubicie idealnie rozczesane rzęsy (dla mnie to mało istotne:D) z pewnością dzięki niej uda Wam się wypracować piękne, zalotne spojrzenie.
  • Nie podrażnia!
  • Utrzymuje się bardzo, bardzo długo. Nie ma problemu z osypywaniem, odbijaniem na powiekach.
  • Zmywa się bez problemu za pomocą każdego płynu do demakijażu.
  • Pogrubia, lekko wydłuża i ładnie podkreśla oko.
  • Cena: ok. 15zł



W duecie z tuszem wystąpi dziś eyeliner, z którego jestem również bardzo zadowolona. Na szczególną uwagę zasługuje ciekawy, stalowy kolor, który jest świetną alternatywą dla tradycyjnej czarnej kreski.
Bardzo chętnie sięgam po szarości w moim makijażu dziennym, ponieważ są bardziej subtelne, czerń zdecydowanie wolę zostawić na wieczór.

W estetycznym opakowaniu dostajemy bardzo trwały produkt, który utrzyma się dobrze także w warunkach ekstremalnych. Aplikacja jest banalnie prosta, a to za sprawą perfekcyjnego pędzelka o sprężystym włosiu.
Chętnie zaopatrzę się w inną wersję kolorystyczną, a jeśli dobrze pamiętam mamy 4 odcienie do wyboru.

Krótko i na temat: bardzo dobry eyeliner!


A tak działa prezentowany duet: :)






Życzę Wam miłego wieczoru i weekendu :*

P.S. W pasku bocznym znajduje się ankieta, proszę wypełnij ją, jeśli jeszcze tego nie zrobilaś :)

7 komentarze

  1. Tusz prezentuje sie ekstra :-) i w dodatku tani .

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt bardzo fajny i choć nie lubię takich szczoteczek to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten tusz. W sumie jest już na wykończeniu. Niebawem też o nim napiszę. Dla mnie nie jest dobry. Nie robi z moimi rzęsami prawie nic... Poza nadaniem im koloru...

    OdpowiedzUsuń
  4. łał, widać efekty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń