Powrót do bloggowania :) Recenzja tuszu do rzęs MIYO- Big Fat Lashes

by - 15:52

Witam Was ciepło po baaaaardzo długiej nieobecności! :*

Czuję się nieco zobowiązana aby wytłumaczyć moją absencję. 
Dzieje się u mnie wiele. Życzyłabym sobie, aby były to tylko pozytywne wydarzenia, ale niestety, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli.

Powiem szczerze, że chwilowo straciłam motywację do tego, aby kontynuować bloga i pisać dla Was systematycznie recenzje.


Nawet znajome upominały mnie, żebym wreszcie reaktywowała moją stronę! Widocznie musiałam chwilę poczekać, aby wena wróciła i to ze zdwojoną siłą! 

Obiecuję, że jeszcze dziś dokonam losowania zaległego, baarrdzo przeterminowanego rozdania :) Za to również muszę Was przeprosić.

Mam nadzieję, że pozostaniecie ze mną i będziecie mnie odwiedzać równie często jak wcześniej!




A teraz przechodzę do recenzji tuszu, który zdecydowanie przypadł mi do gustu. 
A co więcej, jest to kolejny tusz MIYO, z którym bardzo się polubiliśmy!

Zdecydowanym plusem jest jego szczoteczka, która pomimo swojej wielkości jest bardzo precyzyjna i umożliwia dokładne wytuszowanie dolnych rzęs oraz wew. i zew. kącika.

Bardzo przypadła mi do gustu sama formuła tuszu, który nie jest zbyt mokry ani zbyt suchy. Tak więc wytuszowane rzęsy nie robią plamek na powiekach i wysychają bardzo szybko.

Wielki plus za to, że tusz się nie osypuje, a po aplikacji rzęsy są nadal miękkie i nie sterczą jak druty. 

Czy tworzy efekt bardzo grubych, dramatycznych rzęs? 
Nie powiedziałabym. Jak zapewne pamiętacie z moich wcześniejszych recenzji mazideł do rzęs, jestem fanką maskar pogrubiających, nadających objętości i wyrazu spojrzeniu. Ten tusz świetnie podkreśla, lekko podkręca rzęsy i ładnie wydłuża. Intensywna czerń wygląda równie dobrze zaraz po aplikacji jak i po 8 godzinach.

Mnie ten efekt w 100% zadowala na dzień. Na wieczór chętnie nakładam jedną warstwę tego tuszu, a na to coś „mocniejszego”. 





Zdecydowanie polecam ten produkt. Przypuszczam, że jego cena wynosi maksymalnie 15 zł. Natomiast jakość tuszu jest porównywalna do maskar z wyższej półki!




Oto produkty, które czekają na recenzję. Przypuszczam, że kolejny będzie Dermacol, który używam już od ponad miesiąca i niejednokrotnie uratował mi życie ;)

Pozdrawiam Was i jeszcze raz obiecuję poprawę 

28 komentarze

  1. Dobrze, że już wróciłaś ;* Ładny efekt daje ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie daje zdecydowanie gorszy efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Witamy z powrotem :) Fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm a ja nawet wczoraj zastanawiałam się co się z Tobą dzieje :) Każdy ma czasem gorsze dni i brakuje motywacji dosłownie do wszystkiego, nawet do blogowania :) Mnie też się to zdarzało ;) Witamy ponownie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oo jak dobrze, że wróciłaś :)

    zostałaś otagowana - zapraszam
    http://crazy-about-beauty.blogspot.com/2012/04/tag-jestes-piekna.html

    OdpowiedzUsuń
  6. ale masz długie rzęski ! :)

    KOCHANA ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEGO CZEKOLADOWEGO ROZDANIA!
    Do wygrania słodkości od Chocolate Company : 2x Hotchocspoon i Chocbar!
    http://pysiapatrysia.blogspot.com/2012/04/mam-nadzieje-ze-podoba-wam-sie-sodka.html

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę pooglądać bliżej te tusze MIYO, to już któraś z kolei pozytywna recenzja więc coś w nich musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje ten tusz! :)
    No i oczywiście cena też jest bardzo sympatyczna :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :D
    Obserwuję i jestem na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, miło, że jesteś :-* Nie zostawiaj nas już na tak długo!

    Tusz daje super efekt na rzęsach :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba go wypróbuję, tym bardziej, że mój aktualny już powoli się nie nadaje do użytku, bo zasycha... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No nareszcie :)
    Całkiem niezły efekt daje ten tusz

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne rzęsy :) muszę poszukać tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. efekt niezły:)! dzisiaj szukałam kosmetyków miyo, ale ma nigdzie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, że na wizażu powstał wątek o MIYO, może tam uda Ci się uzyskać informację :) a jeśli nie, warto zapytać na fan pejdżu na fejsie :))

      Usuń
  14. Brzmi nieźle, wygląda całkiem ładnie... może się skuszę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna szczotka:D lubię takie duże:)

    cieszę się, że wróciłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten tusz i bardzo fajny jest, tani a dość dobry i ma przyjemną szczoteczkę, lubię takie grubsze ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie od niedawna korzystam z tego podkładu Bell, i jeszcze nie wyrobiłam sobie opinii o nim:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej! Od dwóch miesięcy wchodzę tu właściwie codziennie, dzisiaj tak samo jak zwykle z pewną rezygnacją a tu... niespodzianka. Cieszę się, że wróciłaś do blogowania :) Głowa do góry, w życiu wszystko się w końcu ułoży.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło gdy dostaję komentarze tego typu! Są wielką motywacją, bo wiem, że nie robię tego sama dla siebie :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  19. Fajnie, że wróciłaś! :)
    Jakie Ty masz piękne oczy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło Cię znów tu widzieć. ;)
    Pomadeczkę z Vipery widzę w przyszłych recenzjach.
    Ta maskara z Miyo wygląda całkiem fajnie, niestety ciężko dostać ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny efekt na rzęsach :) Szkoda tylko, że nie ma silikonowej szczoteczki, bo takie osobiście wolę.
    Proszę się nie obijać, tylko blogować! Na pewno będę zaglądać. Pozdrowienia!

    www.designyourlife.pl

    OdpowiedzUsuń