lajfstyle.blog

Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • Uroda
  • Lifestyle
  • Gotowanie
  • Podróże
  • Kontakt
Cześć!

Ostatnio kupuję produkty, które są mi faktycznie potrzebne. Udaje mi się racjonalnie podchodzić do większości kosmetyków w drogerii, które zewsząd krzyczą: kup mnie! i barrrdzo cieszę się, że wyrosłam z  tej zakupowej manii :D
Dziś po raz pierwszy na moim blogu: Biochemia Urody! Bardzo długo zwlekałam z zakupami, ale teraz się udało. Co kupiłam?

Share
Tweet
Pin
Share
13 komentarze

Cześć Wam!

Przyszła pora na recenzję fluidu z Essence, który mam już od paru miesięcy, jednak bidulek musiał poczekać na lato, ponieważ kolor był zdecydowanie zbyt ciemny.
Skusiłam się na niego po wielu pozytywnych recenzjach na blogach, vlogach i KWC. 

Lubię podkłady, które dość dobrze kryją z wykończeniem niezbyt matowym ani tłustym. I co najważniejsze, szukam takich, które nie świecą się jak diabli w ciepłe dni.
Cena: ok. 17zł
Dostępność: Natura/ Tesco 


Zacznę od plusów, bo jest ich zdecydowanie więcej :)

+ Opakowanie jest bardzo wygodne dzięki pompce, która dozuje dowolną ilość produktu. Małym minusem jest to, że nie widzimy ile produktu zostało.


+ Krycie oceniam na 7/10. Ładnie wyrównuje koloryt, skóra wygląda zdrowiej i jest ujednolicona. 
Jeśli Wasza cera jest dość problemowa, ma wiele przebarwień i niestety nie możecie pozwolić sobie na lekkie kremy BB idealne na lato, ten fluid może okazać się strzałem w dziesiątkę :)

+ Faktycznie utrzymuje się długo. Na 16 godzin nie ma co liczyć, ale na 10- na pewno!

+ Delikatnie przypudrowany, pozostaje matowy przez cały dzień nawet w bardzo ciepłe dni.



- Jest jednak jeden problem- barrdzo uboga gama kolorystyczna. Odcień najjaśniejszy (prawdopodobnie mój) jest dość ciemny, zbyt ciemny dla typowych słowianek. Co jest niestety typowe dla Essence.

-Ma dość intensywny, pudrowy zapach, który dla mnie jest jednak zbyt mocny. W lecie lubię używać produktów, które nie pachną wcale, lub lekko odświeżają.

 Szkoda, że odcieni jest tak niewiele, bo na pewno stałby się także ulubieńcem na chłodniejsze pory roku.

Używałyście kiedyś tego podkładu? Jakie wrażenia? :)

 P.S. Dajcie znać co sądzicie o nowym wyglądzie bloga! Nie jest to mój szczyt marzeń, jednak już  potrzebowałam zmiany :) chyba muszę poczytać o HTMLu, jakieś poradniki dla laików? :(

Buziaki!

Share
Tweet
Pin
Share
13 komentarze


Dzisiaj słów kilka o produkcie, który jest już od pewnego czasu na rynku. Jestem niemalże pewna, że sama bym go nie kupiła z prostej przyczyny: nie lubię fluidów rozświetlających bo kojarzą mi się jedynie z błyskiem i zerowym kryciem. 
Dostałam go od przyjaciółki, dla której był zdecydowanie zbyt jasny, dlatego miałam możliwość go wypróbować i zmienić myślenie, bo fluid Rimmel pozytywnie mnie zaskoczył! :)

Cena: ok. 35 zł


Mam skórę normalną, czasem suchą, która jeśli się świeci, to głównie przez krem do twarzy. Mimo wszystko, lubię gdy moja skóra jest lekko zmatowiona, a wszelkie błyski toleruję jedynie na kościach policzkowych, nosie i powiekach.

Efekt rozświetlenia, który daje ten podkład jest widoczny, jednak nie są to dające po oczach srebrno-złote drobiny, a delikatny srebrny pyłek. Jeśli wytężycie wzrok, możecie go dostrzec na zdjęciu powyżej na wysokości napisu Anti-Fatigue. :D

Za każdym razem lekko pudruję moją twarz pudrem transparentnym. W tym przypadku nie było inaczej, jednak skóra nie straciła tego delikatnego błysku, był jedynie ciut bardziej okiełznany! :)

Spodziewałam się zdecydowanie bardziej wodnistej konsystencji i mniejszego krycia. Tu zaskoczył mnie najbardziej, bo ładnie wyrównał koloryt, a u mnie niestety jest co kryć, nie ściera się, nie złazi, nie tworzy plam i maski :) Ponadto duży plus za SPF!

Dodatkowo ładnie pachnie i jest wydajny. Pompka chodzi bez zarzutów, można dozować ilość produktu, a a buteleczka ładnie wygląda na półce :)

Miłe zaskoczenie!
Znacie? Lubicie? :)

Share
Tweet
Pin
Share
31 komentarze
Cześć Dziewczyny :)

Na fluid Under 20 skusiłam się po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji ponad 2 miesiące temu. Wówczas moja skóra była w ładniejszym, cieplejszym odcieniu i odcień 110 sandy matt pasował idealnie.
Teraz jest już zbyt ciemny, dlatego zastąpiłam go czymś nowym.
Ale do sedna.

Czy dołączam do grona dziewczyn, którym ten podkład przypadł do gustu?
Zdecydowanie tak :)


+ Odpowiadał mi stopień krycia, który oceniłabym na 7 (w skali od 1-10).
+ Miał śliczny, winogronowy zapach, który nie był też zbyt intensywny i z czasem stawał się niewyczuwalny.
+ Z odcieniem udało mi się trafić idealnie. Choć wybór jest naprawdę mały, (3 kolory) myślę, że znajdzie się tam również coś jaśniejszego. Jednak typowe bladziochy nie znajdą tam koloru idealnego.
+ Po przypudrowaniu utrzymuje się spokojnie 12 godzin.
+ Do pompki też nie mogę się przyczepić, działa tak jak należy. :)

Czy posiadaczki cer tłustych i mieszanych mogą liczyć na całodniowy mat?
Niestety nie. Chociaż mam skórę normalną, która w okresie letnim lubi się troszkę zaświecić, za każdym razem musiałam twarz przypudrować. Fluid w duecie z pudrem transparentnym MySecret sprawdzał się bardzo dobrze.

Czy zauważyłam działanie anti! acne?
Nie, ale nie wiem czy faktycznie istnieje fluid, który mógłby przeciwdziałać wypryskom. Szczerze wątpię ;)


Cena: 16zł
Pojemność: 30 ml

Przypuszczam, że prędzej czy później wrócę do niego :)
A jakie są Wasze ulubione mazidła do twarzy? 
Share
Tweet
Pin
Share
37 komentarze
Ostatnio kremy BB stały się bardzo modne i każda marka stara się sprostać wymaganiom rynkowym.

Źródło: http://www.freesamples.co.uk/tag/maybelline-bb-cream/

Dzisiaj w Naturze dostrzegłam nowość od Maybelline, czyli kolejny krem BB dostępny na polskim rynku.

Do wyboru są trzy odcienie. Oczywiście musiałam go porządnie "zmacać":)
Krem jest bardzo lekki, ma lżejszą konsystencję i mniejsze krycie niż krem BB od Garniera.
Niestety nie zwróciłam uwagi na cenę,

Jeśli jesteście miłośniczkami kremów BB może warto mu się przyjrzeć?

Buziaki :))
Share
Tweet
Pin
Share
30 komentarze
Cześć :)

Gdy tylko pokazałam Wam mój nowy podkład posypało się wiele próśb o jego recenzję. Dałam mu odpowiednio dużo czasu, aby się wykazał.


Kupiłam go w Drogerii Natura, po namowach pani ekspedientki. Nigdy tego nie robię i nie wiem co mnie podkusiło, aby się zasugerować jej opinią. Tak czy owak, fluid wylądował w koszyku.



W pierwszych dniach używania byłam bardzo niezadowolona. Efekt, który dawał na twarzy zdecydowanie odbiegał od zapewnień ekspedientki.

Bardzo delikatne krycie, rozświetlenie/ błyszczenie, znikanie z twarzy.


Jednak z biegiem czasu zaczęłam się do niego przekonywać. Na wszelkiej maści niedoskonałości stosuję dermacol, pod oczy korektor. Jako wykończenie makijażu- puder transparentny My Secret, o którym pisałam tutaj :)
W takim połączeniu podkład wypada nieco lepiej. Nie świeci się, jest trwalszy i nie znika z twarzy.

Muszę zaznaczyć, że nie jest to podkład dla dziewczyn, które lubią mocne krycie oraz matowe wykończenie. 
Porównując go ze "zwykłym" Affinitonem, który nawet lubię, ten wypada znacznie gorzej. A różnica w cenie wynosi ok. 10zł. 



+ optymalne (dla mnie) krycie na okres wiosenno- letni
+ kolor ivory jest typowym żółtym odcieniem, który idealnie mi pasuje, jednak będzie on zbyt ciemny dla dziewczyn o bardzo jasnej skórze
+ SPF 18
+ lekka konsystencja
+ nie zapycha






- bez odpowiedniego przypudrowania, znika z twarzy w sposób nieestetyczny oraz bardzo się świeci, także na mojej normalnej skórze
- ciężko będzie go wykorzystać do końca, ze względu na opakowanie
- testowany na zwierzętach
- nie jest wart tej ceny
- z minerałami ma niewiele wspólnego

 Podsumowanie:
Nie kupię go ponownie, ponieważ w takiej cenie można znaleźć coś zdecydowanie lepszego! 
Polecam zerknąć Wam także na recenzje na KWC: Maybelline Affinitone Mineral- klik!, gdzie na 5 możliwych gwiazdek zdobył tylko 2.47. 

Pozdrawiam Was ciepło :*
Share
Tweet
Pin
Share
22 komentarze
Starszy post

O mnie


Cześć! Miło mi powitać Cię na blogu miłośniczki podróży, jedzenia, urody. Mam nadzieję, ze zostaniesz ze mną dłużej. Gosia.

Obserwuj

  • Instagram
  • Facebook
  • Snapchat

Archiwum bloga

Czytam

  • bottle of happiness
    Glutaminian sodu – czy jest szkodliwy dla zdrowia i jak go unikać?
  • Alina Rose Makeup Blog
    Jak zregenerowałam i zapuściłam paznokcie po hybrydzie?
  • OBSESSION BEAUTY
    Jak kręcić włosy na prostownicy? Proste błędy, których unikniesz
  • Riki tiki... kosme-tiki!
    beGlossy Pastel Paint
  • One Little Smile
    Tapeta na maj
  • This is another blog about beauty stuff
    Podsumowanie zużyć ostatnich trzech miesięcy.
  • KateBlond
    Kalendarze adwentowe z kosmetykami 2020 | Ranking, ceny, gdzie kupić?
  • VEXGIRL - beauty & lifestyle blog by Arleta Orłowicz
    Ulubieńcy kosmetyczni - czerwiec 2019
  • Wolę prosto!
    Pusat Konveksi Tas Wanita Terbaik di Bandung
  • Kobieta mówi
    Szminkowy Terminator, czyli Super Stay Matte Ink od Maybelline
  • April's blog - uroda, DIY, kulinaria, podróże, lifestyle
    Ciasteczka owsiane FIT
  • Sweet & Punchy
    Sephora Cream Lip Stain - trwałe matowe pomadki w płynie
  • niecierpek blog
    Zestaw do pielęgnacji paznokci Semilac SPA - pierwsze wrażenie
  • *Zakupowe Bestie
    Tarte Shape Tape Concelaer - Fair, Fair Neutral. Korektorowy gral?
  • Sonnaille
    Wypadanie włosów- aktualizacja po 1.5 roku. Przeszczep włosów.
  • Ewwwa Make Up - Ewa bloguje
    Golden Rose Matte Lipstick Crayon, czyli o moim ukochanym matowym trio słów kilka
  • pepperandcoco.com - beauty and lifestyle blog
    Nawilżenie z Clinique
  • "Mój świat... Moje kredki..."
    Czy warto oceniać produkt po opakowaniu? O ARTISTRY EXACT FIT
  • Happy Nails
    Salon Perfekt, Playful Plum
  • MAKE UP MANIAK
    GLOSSYBOX LIPIEC 2013
  • SheWoman Blog
  • Lakier po raz enty...
    NOTD: Essie - In Stitches
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Etykiety

  • kolorówka
  • paznokcie- lakiery
  • pielęgnacja
  • makijaż
  • Wibo
  • Essence
  • Golden Rose
  • kremy do twarzy

Created by BeautyTemplates and Artworkdesign All right reserved by lajfstyle.