Witam Was serdecznie :)
Ostatnio na blogu puchy, również mnie udzieliła się jesienna chandra i brak energii na cokolwiek. Trzeba jednak się ogarnąć i wracać do życia po długim weekendzie :)
Dziś chciałabym pokazać Wam mój ulubiony duet.
Zarówno pędzla jak i różu używam codziennie, więc są mocno eksploatowane od grubo ponad roku.
Jak widzicie, róż jest nieziemsko wydajny, pomimo niedużej wagi. (6,5g)
Zarówno post o różu jak i tym pędzelku daaaawno temu zamieszczałam na blogu, ale wtedy nie było jeszcze dla kogo pisać. Dziś postanowiłam Wam o nich przypomnieć, ponieważ warto.
Jeśli poszukujecie niedrogiego pędzla do różu/ bronzera/ rozświetlacza w 100% polecam Wam ten.
Jest miękki, dobrze aplikuje kosmetyk, nie gubi włosia i dobrze się pierze. Kosztuje ok. 18 zł w Rossmannie
i chętnie kupiłabym taki sam do pudru. :)
Teraz parę słów o różu Wibo, który jest moim ulubionym i jednym na chwilę obecną różem.
Jest to intensywny kolor, z którym trzeba uważać, jednak przy odrobinie umiaru nie zrobimy sobie nim krzywdy.
A co najważniejsze jest piekielnie trwały i cały dzień utrzymuje się w stanie nienaruszonym na policzkach.
Planuję zakupić inny kolor, ponieważ jest w czym wybierać :) A wyglądają tak niepozornie.
A Wy macie ulubiony róż?
Jaki możecie polecić?
Pozdrawiam!
Ostatnio na blogu puchy, również mnie udzieliła się jesienna chandra i brak energii na cokolwiek. Trzeba jednak się ogarnąć i wracać do życia po długim weekendzie :)
Dziś chciałabym pokazać Wam mój ulubiony duet.
Zarówno pędzla jak i różu używam codziennie, więc są mocno eksploatowane od grubo ponad roku.
Jak widzicie, róż jest nieziemsko wydajny, pomimo niedużej wagi. (6,5g)
Zarówno post o różu jak i tym pędzelku daaaawno temu zamieszczałam na blogu, ale wtedy nie było jeszcze dla kogo pisać. Dziś postanowiłam Wam o nich przypomnieć, ponieważ warto.
Jeśli poszukujecie niedrogiego pędzla do różu/ bronzera/ rozświetlacza w 100% polecam Wam ten.
Jest miękki, dobrze aplikuje kosmetyk, nie gubi włosia i dobrze się pierze. Kosztuje ok. 18 zł w Rossmannie
i chętnie kupiłabym taki sam do pudru. :)
Teraz parę słów o różu Wibo, który jest moim ulubionym i jednym na chwilę obecną różem.
Jest to intensywny kolor, z którym trzeba uważać, jednak przy odrobinie umiaru nie zrobimy sobie nim krzywdy.
A co najważniejsze jest piekielnie trwały i cały dzień utrzymuje się w stanie nienaruszonym na policzkach.
Planuję zakupić inny kolor, ponieważ jest w czym wybierać :) A wyglądają tak niepozornie.
A Wy macie ulubiony róż?
Jaki możecie polecić?
Pozdrawiam!


