wtorek, 30 lipca 2013

Słów kilka o: Essence Stay all day 16h, podkład wygładzający :) + NOWY WYGLĄD BLOGA


Cześć Wam!

Przyszła pora na recenzję fluidu z Essence, który mam już od paru miesięcy, jednak bidulek musiał poczekać na lato, ponieważ kolor był zdecydowanie zbyt ciemny.
Skusiłam się na niego po wielu pozytywnych recenzjach na blogach, vlogach i KWC. 

Lubię podkłady, które dość dobrze kryją z wykończeniem niezbyt matowym ani tłustym. I co najważniejsze, szukam takich, które nie świecą się jak diabli w ciepłe dni.
Cena: ok. 17zł
Dostępność: Natura/ Tesco 


Zacznę od plusów, bo jest ich zdecydowanie więcej :)

+ Opakowanie jest bardzo wygodne dzięki pompce, która dozuje dowolną ilość produktu. Małym minusem jest to, że nie widzimy ile produktu zostało.


+ Krycie oceniam na 7/10. Ładnie wyrównuje koloryt, skóra wygląda zdrowiej i jest ujednolicona. 
Jeśli Wasza cera jest dość problemowa, ma wiele przebarwień i niestety nie możecie pozwolić sobie na lekkie kremy BB idealne na lato, ten fluid może okazać się strzałem w dziesiątkę :)

+ Faktycznie utrzymuje się długo. Na 16 godzin nie ma co liczyć, ale na 10- na pewno!

+ Delikatnie przypudrowany, pozostaje matowy przez cały dzień nawet w bardzo ciepłe dni.



- Jest jednak jeden problem- barrdzo uboga gama kolorystyczna. Odcień najjaśniejszy (prawdopodobnie mój) jest dość ciemny, zbyt ciemny dla typowych słowianek. Co jest niestety typowe dla Essence.

-Ma dość intensywny, pudrowy zapach, który dla mnie jest jednak zbyt mocny. W lecie lubię używać produktów, które nie pachną wcale, lub lekko odświeżają.

 Szkoda, że odcieni jest tak niewiele, bo na pewno stałby się także ulubieńcem na chłodniejsze pory roku.

Używałyście kiedyś tego podkładu? Jakie wrażenia? :)

 P.S. Dajcie znać co sądzicie o nowym wyglądzie bloga! Nie jest to mój szczyt marzeń, jednak już  potrzebowałam zmiany :) chyba muszę poczytać o HTMLu, jakieś poradniki dla laików? :(

Buziaki!

piątek, 12 lipca 2013

Korektor Eveline- bioHyaluron 4D, czyli nowy ideał pod oczy! :) Przed i po.



Witam Was ciepło!

Dzisiaj parę słów o kosmetyku, z którym nie rozstaję się już od pewnego czasu. Borykam się od dzieciństwa z problemem bardzo intensywnych sińców pod oczami, na które nie pomagają ani dobre kremy, ani sen, ani witaminy. Nic innego nie pozostaje jak porządnie je zakryć!

Od dłuższego czasu używałam korektora L'oreal True Match, który kryje ciut lepiej od tego, jednak wg. mnie ma gorsze wykończenie. Szczególnie nie odpowiadał mi totalny, płaski mat, który pod oczami nie wygląda zbyt dobrze. 


Na promocji w Rossmannie -40% wpadł mi w łapki korektor Eveline, który musiał niedawno pojawić się w sklepach. W regularnej cenie kosztuje 12zł, a ja zapłaciłam za niego ok. 8zł. Oczywiście skusiłam się na niego z nadzieją, że może i w tej cenie można znaleźć dobry korektor pod oczy.
I bardzo się cieszę, że się nie zawiodłam!


Do wyboru są dwa odcienie, dla mnie jasny jest idealny, ładnie stapia się ze skórą i mogę go nosić także, gdy nie mam fluidu na twarzy.
Aplikacja za pomocą pacynki, jak w błyszczykach. Ładne opakowanie, które niestety z upływem czasu lekko się ściera, ale dla mnie to nie problem.        
Ma wykończenie lekko rozświetlające, nie wchodzi w zmarszczki pod oczami, ładnie ożywia spojrzenie i jest trwały. Co ważne, nie wysusza delikatnych okolic i nie podrażnia.
Jak dla mnie to absolutny KWC w tym przedziale cenowym :)

A tak sprawdza się w akcji!


Jeśli szukacie taniego korektora obowiązkowo rozejrzyjcie się za tym! Podobno równie fajny jest jego brat w wersji scenicznej (?). Na KWC dowiecie się więcej :)

Buziaki!

sobota, 6 lipca 2013

Produkty do włosów- denko i recenzja! :)

Witam Was ciepło po długiej nieobecności. Cieszę się, że stale Was przybywa. To bardzo dopingujące :) Dziękuję!


Moja półka, na której trzymam puste opakowania pęka w szwach i chętnie ją uporządkuję, dlatego dziś post z serii denkowej.
Nie jestem włosowym maniakiem i tak naprawdę od odżywki oczekuję niewiele. Ma ułatwiać rozczesywanie moich wiecznie splątanych włosów i lekko je zmiękczać/wygładzać. I z 3 produktów przedstawionych wyżej, tylko jedna 'dała radę'. :(



Balsam odbudowa i nawilżanie, aloes i jedwab
Pomimo iż serię Mrs. Potter's znam od dziecka, nigdy nie zwracałam na nią uwagi. Dopiero po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji na KWC na temat tej odżywki, postanowiłam ją kupić.
I faktycznie- warto!

+ bardzo wydajna
+ tania
+ zmiękcza włosy, wygładza
+ zdecydowanie ułatwia rozczesywanie
+ przyjemny zapach
+ dobra konsystencja, która nie spływa, ale nie jest też zbyt gęsta
+ nie obciąża włosów/ nie przyspiesza przetłuszczania

Jestem przekonana, że prędzej czy później kupię ją ponownie :)







Odżywka Dermena
, pomimo iż najdroższa, okazała się największym badziewiem.
To oczywiste, że od droższego produktu oczekuje się więcej. Jednak w tym przypadku daleko nawet do minimum zadowolenia.

- nie ułatwia rozczesywania
- włosy są szorstkie i poplątane
- zbyt wodnista konsystencja
- bardzo niewydajna
- nieprzyjemny zapach
- droga: ponad 25zł












Odrobinę lepiej, jednak też bez zachwytów spisał się Elseve Total Repair- odżywka wypełniająca
Na pewno daleko jej do obietnic, które składa producent, jednak wykorzystałam ją bez zgrzytania zębami. ;)
+ lekko wygładzała i zmiękczała
+ ułatwiała rozczesywanie
+ ładny zapach
+ cena: ok. 10zł

- zbyt rzadka konsystencja
- niewydajna











Obecnie używam po raz kolejny odżywki z Biedronki, czyli znanej wszystkim Elisse. Kiedy nie mam pomysłu jaką odżywkę kupić sięgam albo po Alterrę albo po biedronkę :)

Robi to czego oczekuję.
+ zmiękcza włosy
+ ułatwia rozczesywanie
+ ładnie pachnie
+ idealna konsystencja
+ wydajna
+ cena: 5zł (!)



Poszukiwania szamponu, który dobrze oczyszcza włosy, ładnie pachnie i nie powoduje łupieżu stale kończą się fiaskiem. I zawsze wracam do ulubieńca mojej mamy- Joanna Rzepa, który szybko przywraca skórę mojej głowy do normy, a problem łupieżu przestaje istnieć.  

+ bardzo długo po umyciu moje włosy wyglądają dobrze i świeżo
+ dokładnie zmywa oleje, już po 1 razie
+ nie wysusza skóry głowy
+ zapach mi odpowiada
+ cena: ok 8zł za dużą butelkę

Chętnie wypróbuję wersji z zieloną herbatą i cytryną. Zapach bardzo orzeźwiający, idealny na lato :)






Buziaki!

Dajcie znać, jakie odżywki do włosów u Was sprawdzają się najlepiej!