piątek, 13 lipca 2012

Smaczny deser i nowe książki :)

Cześć Dziewczyny :)
Co roku po sesji dopada mnie ogroomny głód książkowy. Powinnam mieć raczej dosyć ślęczenia nad książką, jednak jest odwrotnie. Z zamiłowaniem sięgam po książki różnego rodzaju i mogę całymi dniami siedzieć w fotelu i czytać :) Umilając sobie czas dobrym jedzeniem, deserami i czymś słodkim.

Dzisiaj zrobiłam pucharek z malinami i płatkami czekoladowymi z pomarańczą! Pycha :)


Dzisiaj wybrałam się do biblioteki, po nowe książki :) Na pierwszy ogień idzie Władimir Sorokin i "Cukrowy Kreml".

 Emily Giffin, którą polubiłam po przeczytaniu "Coś pożyczonego" zostaje na deser :)

Jeśli macie ulubione pozycje książkowe, dajcie znać! Chętnie się im bliżej przyjrzę!

Buziaki :)



czwartek, 12 lipca 2012

Olejek Alverde- Patchouli Cassis i apel do Alterry :D


Wielki olejkowy szał trwa nadal. Gdy tylko olejki Alterra pokazały się w Rossmannie zostały wkupione w mgnieniu oka a półki świeciły pustkami. Muszę przyznać, że ja także wpadłam w olejki "po uszy" :)
Dlatego będąc w DMie zakupiłam niemiecki odpowiednik Alterry, czyli Alverde. 

Swoją drogą ciekawe czy w Polsce pojawią się drogerie DM? OBY OBY, ściskam kciuki <marzyciel>


  • cena ok. 4 euro /Alterra ok. 13 zł
  • podobnie jak Alterra, olejek jest wegański, a składniki pochodzą z kontrolowanej biologicznie uprawy
  • piękny zapach, który długo utrzymuje się na skórze (mnie skojarzył się z Angelem Thierrego Muglera)
  • praktyczny dozownik, dzięki któremu cała butelka pozostaje czysta, czego nie można powiedzieć o buteleczce Alterry. 
  • pojemność taka sama jak Alterra, 100ml



  • olejki mają to do siebie, że są bardzo wydajne. Ja stosuję go zarówno na ciało jak i włosy i zostało mi go jeszcze bardzo dużo :) 
  • gdy go zużyję, spróbuję przełożyć pompkę do olejku Alterry, a nóż widelec się uda!

Jeśli macie możliwość, polecam wypróbować, jeśli nie, nie ma co płakać :) Alterra jakościowo wypada identycznie!

Jaki jest Wasz ulubiony olejek? A może preferujecie oliwki? 
P.S. Bardzo mi miło, że podoba Wam się nowy nagłówek i wygląd bloga!

Nowy wygląd bloga :) Czekam na opinie!

Cześć :)
Wprowadziłam parę zmian w wyglądzie bloga, nowy pastelowy nagłówek oraz tło. Słodko i mdło zarazem :D
Zmiany mało inwazyjne, jednak zawsze coś nowego.


Jestem ciekawa czy Wam się spodoba! Jeśli uważacie, że coś należałoby zmienić- dajcie znać :)

środa, 11 lipca 2012

Krem BB od Maybelline? Właśnie tak, w Drogerii Natura!

Ostatnio kremy BB stały się bardzo modne i każda marka stara się sprostać wymaganiom rynkowym.


Dzisiaj w Naturze dostrzegłam nowość od Maybelline, czyli kolejny krem BB dostępny na polskim rynku.

Do wyboru są trzy odcienie. Oczywiście musiałam go porządnie "zmacać":)
Krem jest bardzo lekki, ma lżejszą konsystencję i mniejsze krycie niż krem BB od Garniera.
Niestety nie zwróciłam uwagi na cenę,

Jeśli jesteście miłośniczkami kremów BB może warto mu się przyjrzeć?

Buziaki :))

Nowy SHAPE z płytą, olejek Vatika i świetna książka- misz masz :)

Cześć Dziewczyny!


Od razu muszę troszkę ponarzekać i poinformować, że w najbliższym czasie zdjęcia będą niestety nieco słabszej jakości, choć i tak rewelacyjne nigdy nie były :D
Otóż moja karta pamięci chyba już się wysłużyła. Wyskakuje: błąd formatowania karty gdy jest w aparacie, natomiast gdy włożę ją do komputera wyskakuje błąd krytyczny! (?)
Jeśli macie pojęcie co może być tego przyczyną, dajcie znać! 


Ale do rzeczy.
Dziś post o wszystkim. Najpierw: o płycie dołączonej do Shape'a, na której Ewa Chodakowska wygina swe zgrabne i smukłe ciało.
Trening jest przeplatany ćwiczeniami cardio, siłowymi i wzmacniającymi poszczególne partie ciała. Na koniec chwila rozciągania. Spodziewałam się jednak czegoś innego. Chyba pozostanę przy ćwiczeniach 5 min abs, 5 min buns. Na YT znajdziecie ich całe mnóstwo. :)

Vatika:


Olejki do włosów chodziły już za mną od długiego czasu. Do tej pory używałam olejku Alterra oraz Alverde. Mam nadzieję, że dołączę do grona olejków, a moje włosy z tygodnia na tydzień będą w lepszym stanie :)
Za 150 ml zapłaciłam 11zł i myślę, że ta pojemność spokojnie wystarczy mi na 2 miesiące. Oczywiście moje włosy są już dokładnie wysmarowane i związane w koczek. Jutro spodziewam się włosów jak z reklamy! :)






Książka:


Na koniec chciałabym polecić Wam bardzo dobrą książkę. Jeśli interesujecie się Indiami i tamtejszą kulturą, zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Akcja osadzona jest w Indiach i Stanach Zjednoczonych. Pisana jest z perspektywy dwóch rodzin, amerykańskiej i hinduskiej. A tematem głównym jest adopcja dziecka z zupełnie innej kultury i problemy z tym związane. Napisana bardzo przyjemnie, z realistycznymi opisami Bombaju, który bardzo mnie zafascynował!

Buziaki!

piątek, 6 lipca 2012

Sałatka Cezar- smacznie i lekko :) jak zrobić?

Cześć!
Dzisiaj przybywam do Was po raz pierwszy z tematem kulinarnym. Być może czasem wrzucę tu jeszcze jakieś przepisy na smaczne potrawy. :)



W takie upalne dni mogłabym jeść tylko warzywa i owoce oraz to, bez czego nie wyobrażam sobie kuchni, czyli makarony w różnej postaci. Od dłuższego czasu chodziła za mną sałatka Cezar, którą wreszcie postanowiłam zrobić!

  • pierś z kurczaka
  • sałatę rzymską
  • oliwę z oliwek
  • czosnek
  • jogurt naturalny
  • musztardę
  • pieczywo na grzanki
  • parmezan (jeśli go nie macie, nic się nie stanie :))
  1. Chleb/ bułkę kroimy w kostkę, następnie polewamy nasze przyszłe grzanki oliwą wymieszaną z czosnkiem. Dzięki temu grzanki będą nie tylko smaczne ale i pięknie rumiane. Następnie rumienimy je na wolnym ogniu przez około 10 minut, tak aby były suche i chrupkie.
  2. Pierś z kurczaka myjemy, usuwamy wszelkie zbędne fragmenty i kroimy na paski oraz w kostkę. 
  3. Solimy, doprawiamy do smaku. Ja pierś posypuję przyprawą do masła czosnkowego ;) i ostrą papryką, dzięki temu ma piękny kolor. Paski nakłuwamy na patyczki do szaszłyków.
  4. Sałatę myjemy, odsączamy i rwiemy.
  5. Smażymy kurczaka, a następnie nadmiar oleju odsączamy na ręczniku kuchennym.
  6. Sos, który ja wykonałam składa się z dwóch składników i jest to wersja dla laików :) Mieszamy dwie łyżeczki musztardy z dwiema łyżkami jogurtu naturalnego. Jestem miłośniczką musztardy więc taka opcja bardzo mi odpowiada :)
Wszystko wykładamy na talerz, na koniec posypujemy grzankami i polewamy sosem. 
Gotowe! :)


czwartek, 5 lipca 2012

Małe zakupy i akcja "Przeżyć lipiec za 50zł" :)


Witam się z Wami ponownie :) 


Chciałabym pokazać Wam malutkie zakupy z wczoraj.
Dodatkowo melduję, że biorę udział w akcji "Przeżyj lipiec za 50zł", której autorką jest belleoleum :)
Dlatego też, każde kosmetyczne zakupy z lipca będą dokładnie przeze mnie podliczane!

Kupiłam wczoraj jedną niezbędną rzecz, czyli krem do mycia twarzy z Under 20. Ponieważ mój Effaclar skończył się po długim okresie używania (swoją drogą jestem zaskoczona wydajnością!) (zapewne niedługo zrobię jego recenzję :)), musiałam zakupić jakąś tańszą alternatywę.
Skorzystałam z promocji w Rossmannie CND i zakupiłam wersję WOW Energy! Zobaczymy jak się spisze :)


Kupiłam także krem do stóp z mocznikiem w całkiem fajnym stężeniu :) Ma zmiękczać stopy i nawilżać suchą skórę. Użyłam go raz i rzeczywiście zauważyłam małą poprawę. Warto się skusić ponieważ kosztuje tylko 4,99zł :)
Oraz jako fanka płynów do kąpieli z Isany nie mogłam przejść obojętnie. Padło tym razem na Marakuję z Kokosem. Śliczny owocowy zapach :)


Za trzy produkty zapłaciłam 19,27, to dopiero 05. lipca.. Zostało 30zł. Dam radę !

Pozdrawiam :*

Nowości Essence- seria Colour Arts, czyli cała masa pigmentów! :)

Cześć Dziewczyny!
Essence wypuszcza na rynek następną kolekcję kosmetyków o wdzięcznej nazwie Colour Arts.



Nie mogę się doczekać, kiedy pojawi się u nas. Zapewne będziemy zmuszone chwilę poczekać.

A oto czego możemy się spodziewać:

- cała masa pigmentów :) - tego jeszcze nie było!

-baza pod cienie
-baza na usta


-baza pod lakier 


Ja nie mogę się już doczekać!
Jak Wam się podoba ta seria? :)
Zdjęcia  pochodzą  ze strony : essence!

środa, 4 lipca 2012

Nowa kolekcja Bell- Glam Wear- letnie neony :)

Cześć :)

Pozostaję w temacie neonowego makijażu! Wczoraj będąc w DN moim oczom ukazała się nowa letnia seria kosmetyków Bell! Kolory są bardzo radosne, intensywne i są idealną opcją na lato :)
Źródło zdjęcia: http://www.snobka.pl/

Mnie spodobały się przede wszystkim soczyste lakiery! A Wy macie ulubione kolory lakierów do paznokci na lato?

Buziaki!

wtorek, 3 lipca 2012

Wakacyjny makijaż, czyli kolory, które zarezerwowane są przede wszystkim dla lata!

Cześć Dziewczyny! :)


Lato daje nam mocno w kość. Według prognozy w moim mieście ma być dziś aż 36 stopni! Ostatnio narzekałam na pogodę, jednak takie temperatury są zdecydowanym przegięciem, a jedynym ratunkiem jest zacisze domowe, wiatrak i zimna woda z cytryną.
W okresie letnim świat staje się znacznie bardziej kolorowy, co widzę także po sobie. Chętnie sięgam po ubrania i mazidła w intensywnych kolorach.


Dziś postanowiłam napisać Wam co nieco o tym jakie kosmetyki i, przede wszystkim, jakie kolory wybieram kiedy moja skóra jest lekko opalona i wygląda zdecydowanie ładniej :)

1. Uwielbiam róże w intensywnych, neonowych kolorach. Widziałam, że jakiś czas temu firma Bell wypuściła serię błyszczyków oraz róży w kolorach fluo. Róże mają konsystencję musu i są dostępne w dwóch wariantach kolorystycznych: pomarańcz i neonowy róż.
Jeśli nie przesadzimy z ilością możemy uzyskać bardzo ładny efekt, który ożywi cerę. Te kolory podkreślają opaleniznę. (oczywiście nie dążymy do efektu solary i różowych tipsów :))

2. O tym, że kocham używać szminek pisałam już ostatnio. Szczególnie chętnie sięgam po nie wieczorem, kiedy na dworze robi się nieco chłodniej. W dzień zdecydowanie chętniej używam błyszczyków. Ostatnio moim faworytem stał się Menthol Gloss Bourjois. Daje piękny efekt tafli i przyjemnie chłodzi, bez efektu szczypania ust.

3. Kiedy na dworze jest upalnie, a moja skóra jest we względnie dobrym stanie decyduję się na użycie tylko korektora w miejsca newralgiczne ;) i pudry transparentnego. Dalej moim faworytem pozostaje Maybelline Pure Cover Mineral. Lubię go niezmiennie od około dwóch, trzech (?) lat za dobre krycie i matową formułę.
W zimie i wiosną używam wersji Natural. Jest jaśniejsza i lepiej dopasowuje się do odcienia mojej skóry. Obecnie używam koloru Nude Beige (żółte pigmenty).

4. Podkreślone oko to podstawa. W lecie najzwyczajniej nie chce mi się kombinować z cieniami, więc dokładnie tuszuję rzęsy i jestem gotowa do wyjścia!



Jestem ciekawa czy Wy macie ulubione kosmetyki do których systematycznie wracacie w okresie wakacji?


Pozdrawiam :)