wtorek, 7 lutego 2012

Małe zakupy :)


Cześć :)
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam posty zakupowe.

Dziś kupiłam to, nad czym każda z Was się zachwyca! Czyli olejek z Alterry. Nie mogłam przejść obok niego obojętnie po przeczytaniu tylu pozytywnych recenzji :)
Zdecydowałam się na wersję z granatem. Zapach dość przyjemny, jednak chyba spodziewałam się czegoś przyjemniejszego..

W ramach posesyjnego "odmóżdzania" zapragnęłam przeczytać lekką, babską książkę. Padło na E.Giffin.


Zakupiłam także nowy krem na dzień, a właściwie mus nawilżający. Co prawda zostało mi jeszcze trochę kremu AA- Wrażliwa Natura, ale ten wpadł mi dziś w łapki i już nie mogłam odłożyć go na półkę :))
Fajnie, bo ma SPF 15. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu!

Jak Wasza sesja Drogie Studentki? :)
Buziaki!

poniedziałek, 6 lutego 2012

Cienie MIYO- black&white. :) / 100 tysięcy odsłon bloga!


Cześć Wam :)

Dziś miałam ostatni egzamin, więc zaczynam relaks pełną gębą ;) Czy aby na pewno mam spokój do kolejnej sesji, dowiem się za pewien czas, jednak teraz wyjątkowo miło żyć w nieświadomości! :)

Chciałabym zaprezentować Wam dziś dwa cienie MIYO z serii OMG! Któraś z Was napisała mi w komentarzu, że Pierre Rene i MySecret są powiązane. Nie wiedziałam o tym, ale jednak opakowania są wyjątkowo podobne, a jakość cieni zbliżona.


Dwa cienie, które posiadam to kolory: 02 (jasny) i 21 (czarny).


Zacznę od czerni. Jest to zupełny mat, który tak dobrze wygląda tylko na paluchu. Niestety jak zaczyna się go nanosić na powiekę sukcesywnie traci kolor i blednie. Lubię czasem wykonać smokey z odrobiną czerni i tu zawsze sięgam po moją ukochaną, matową czerń z paletki Sleek. Z tym cieniem niestety nic dobrego nie zwojuję.
Spróbuję nanosić go na mokro, może w tym wypadku spisze się ciut lepiej.


Jasny zrobił na mnie znacznie lepsze wrażenie. Jest ładnie napigmentowany. I chociaż nigdy nie nakładam takiej perły na całą powiekę, jednak w roli rozświetlacza w wew. kąciku jest genialny.

Podsumowanie:

Mat jest bardzo przeciętny. I w sumie nie spodziewałam się niczego szczególnego, ponieważ wyjątkowo ciężko trafić dobry matowy cień, z którym można popracować na powiece.

Perła jest porównywalna do MySecret i ma znacznie lepszy pigment niż czerń.
_______________________________________________________________

A na koniec chciałabym Wam serdecznie podziękować. Mój blog przekroczył dziś 100 tys. odsłon.
To bardzo miłe i mam nadzieję, że dalej zostaniecie ze mną!

Buziaki!

niedziela, 5 lutego 2012

Żel do mycia twarzy Garnier- słów kilka

Cześć :)


Jakiś czas temu pokazywałam Wam, że w łapki wpadł mi żel Garniera. Był dołączony do świątecznego zestawu z kremem, którego używa moja mama. Nie przypominam sobie, żebym na marce Garnier kiedykolwiek się 'przejechała', więc chętnie zaczęłam go używać.


 Początkowo był znośny. Ze względu na SLS pieni się genialne, więc jedna pompka wystarczała na umycie caałej twarzy. Oczywiście opakowanie jest bardzo praktyczne, uwielbiam kosmetyki do mycia z pompką. Zapach jest taki o, ani ładny ani przykry. Jest bo jest, jednak to nic specjalnego.

Jednak to co robi ze skórą przechodzi ludzkie pojęcie.


Może zacznę od tego, że od pewnego czasu stosuję OCM i jestem bardzo zadowolona. Moja mikstura: oliwka Hipp, olejek rycynowy i oliwa z oliwek dobrze mi służy.

Dwa dni temu nie miałam czasu aby zmyć twarz olejami, więc sięgnęłam po ten żel i zdecydowanie był to błąd. Rano moja skóra wyglądała fatalnie. Skóra była tak sucha, że nawet gruba warstwa Bambino nie dała efektu. Dopiero maseczka nawilżająca nieco pomogła.. Do dnia dzisiejszego widzę gdzieniegdzie suche skórki, których dziś się (mam nadzieję) pozbędę wykonując peeling.


Wiem czego się wystrzegać. Nigdy więcej nie sięgnę po jakikolwiek żel Garniera.


Pozdrawiam!

sobota, 4 lutego 2012

Makijaż imprezowy ze złotą, brokatową kreską!

Witam Was ciepło :)

Wczoraj wybrałam się na imprezę. Nie miałam zbyt wiele czasu na coś wymyślnego, więc postawiłam na klasykę- smoky eye. Aby nie było zbyt nudno, na dolną powiekę nałożyłam złoty, brokatowy eyeliner z MySecret, który baaaardzo bardzo lubię. Oto efekty:


Zdjęcia są nieostre, niezbyt dokładne, ponieważ robiłam je "na szybko". Z góry Was za to przepraszam!



Powiem Wam szczerze, że byłam bardzo zadowolona z efektu. :)

Użyłam:

  • bazy Hean
  • cień Vipera Eye nr 04
  • czerń z paletki Sleek
  • Tusz MIYO
  • Eyeliner MySecret



A jak Wam się podoba? Jak Wy najczęściej malujecie się na imprezę?

czwartek, 2 lutego 2012

Ulubieńcy stycznia :)

Cześć!
Uff, wreszcie skończył się styczeń, kończy się sesja. Miesiąc wyjątkowo pracowity dla każdego studenta :) 
Jeszcze dwa egzaminy jutro, trzeci w poniedziałek i czeka mnie wieeelkie "odmóżdżanie" przez cały luty ;)


Nie jestem zbyt systematyczna w dodawaniu ulubieńców, ale dziś postanowiłam, że taki post się pojawi. Pewnie to moja ucieczka od nauki ;)

Żel Luksja- świetnie się pieni, genialnie pachnie. A zapach utrzymuje się wyjątkowo długo. Bardzo go polubiłam i wiem, że gdy skończę ten zakupię inną wersję zapachową.

Baza Hean- jest i będzie ulubieńcem chyba na zawsze :) Więcej możecie przeczytać: tu

Cienie Hean- paletka, której używam praktycznie codziennie. Przeżyła upadek, na szczęście ukruszył się cień, na którym najmniej mi zależało. Mój ukochany duet: cielisty i latte.

Bambino- przynosi ukojenie mojej ściągniętej, wysuszonej skórze. Genialnie łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie ranek. Klik

Tusz MIYO- o nim pojawi się oddzielny post. Jednak muszę już teraz powiedzieć, że jest genialny. A co najważniejsze, nieziemsko trwały. Pozostaje na rzęsach przez cały dzień, a o osypywaniu nie ma mowy. Świetny produkt :)

Róż Wibo w odcieniu 6. Śliczny, delikatny, ciepły róż, odpowiedni dla każdej karnacji. Typowy "dzienniak"


Absolutnym ulubieńcem tego miesiąca, zarówno moim jak i mojej mamy, jest balsam Tisane
Każda z Was na pewno go zna i być może lubi równie mocno jak ja. Świetnie nawilża, wygładza usta. Genialnie natłuszcza skórki paznokci i ładnie pachnie.



 Bardzo go lubię i zastanawiam się, czy nie kupić go w wersji w sztyfcie, aby móc go używać także poza domem.

A jakie kosmetyki Wam przypadły do gustu w minionym miesiącu?
Pozdrawiam! :)


środa, 1 lutego 2012

ROZDANIE: eyeliner+ szminka- nowości Wibo :)


Jeśli macie ochotę zgarnąć najnowszy eyeliner i pomadkę Wibo, zapraszam do udziału w rozdaniu!

Warunki:
  • być publicznym obserwatorem mojego bloga 
  • polubić fan page Wibo KLIK! oraz mojego bloga: KLIK! :)
Możesz zamieścić info o rozdaniu na swoim blogu :)


W komentarzu napisz:
  • Pod jakim nickiem obserwujesz bloga
  • Imię i pierwszą literę nazwiska (FB)


Wylosuję dwie osoby, które zgarną zestaw: szminka + eyeliner

Rozdanie trwa do 12.02.

Nowości Wibo- czyli już wkrótce w sklepach...


Korzystając z chwili wolnego czasu, postanowiłam napisać posta, o nowościach jakie szykuje dla nas firma Wibo :) Powinny pojawić się w sklepach na dniach, więc to zdecydowanie świeże bułeczki!

Od Pani Emilii otrzymałam paczuszkę, z nowościami. Nie wiem, czy to wszystko, czy jeszcze coś Wibo dla nas przygotowało. Pokazuję to co mam! A co więcej, większość jest dla Was :) Ale o tym później...


Z eyelinerów wybrałam dla siebie odcień jakiego nie mam w swojej kosmetyczce. Powiem Wam, że pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Świetnie się aplikuje, także za pomocą dołączonego aplikatora, ma intensywny kolor i krycie i wygląda nadal dość "łagodnie" na powiece :)
Więc kolor świetny także na dzień!


Szczegółów o rozdaniu dowiecie się w następnym poście :)


Buźka!